Marcin Hakiel zaskoczył kolejnym mocnym wyznaniem o Cichopek. Mówi o detektywach! “Nie wierzyłem, dopóki…”

Marcin Hakiel po rozstaniu z Katarzyną Cichopek, nie umie zdecydować się czy trzymać język za zębami, czy dawkować szczegóły ich rozwodu mediom. Raz chce chronić prywatność, raz opowiada kolejne historie o kulisach związku z aktorką. Teraz, udzielił wywiadu Żurnaliście i nie przebierał w słowach. Wspomniał nawet o detektywach i zdjęciach, które miały być dowodem…

Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel 11 marca 2022 r. wspólnie opublikowali oświadczenie, w którym przyznali, że ich małżeństwo się rozpadło. Kilka miesięcy później, bo pod koniec sierpnia 2022 r. sfinalizowali rozwód. W swoje urodziny 7 października 2022 r. Katarzyna oznajmiła zaś w mediach społecznościowych, że jest zakochana w prezenterze Macieju Kurzajewskim. Od tamtej pory, para publicznie cieszy się swoim szczęściem, a Marcin Hakiel co jakiś czas, udziela kolejnego wywiadu, w którym wspomina byłą żonę i ich niezupełnie ugodowe rozstanie.

Marcin Hakiel gościem u Żurnalisty. Powiedział o detektywach

8 października Marcin Hakiel wystąpił w podcaście “spowiednika gwiazd” Żurnalisty, u którego polscy celebryci ochoczo opowiadają o swoich prywatnych problemach. Tancerz również postanowił powiedzieć więcej o kulisach swojego rozstania z Katarzyną Cichopek. Nie przebierał w słowach. Hakiel oznajmił, że w ustaleniu, co właściwie dzieje się w jego małżeństwie, pomogli mu… detektywi.

– W pewnym momencie jest tak, że nie wiesz, co się dzieje. Usiadłem z kumplami i stwierdziłem, że trzeba się dowiedzieć… Nie polecam tego najgorszemu wrogowi – jeździsz po agencjach detektywistycznych, co drugi wygląda jak – nic nie mam do pana Rutkowskiego i do jego fryzur – ale co drugi tak wygląda i tłumaczy ci, że on zmieni twoje życie i to załatwi. Przez znajomych dotarłem do normalniejszych ludzi. Trzeciego dnia okazało się, że jest grubiej, niż myślałem – powiedział Marcin Hakiel Żurnaliście.

Były mąż Katarzyny Cichopek zasugerował również, że dowodem, które przekonały go do rozwodu, były rzekome… zdjęcia. – Do momentu, gdy nie widziałem tych zdjęć, to nie wierzyłem. Do końca kochałem ją, jak składałem pozew rozwodowy, to pewnie jeszcze ją kochałem – stwierdził Hakiel. – Po siedemnastu latach dowiadujesz się, że osobą, z którą żyłeś, jest kimś innym, ale żyjesz dalej… Musisz się dogadać. Gdybyśmy nie mieli dzieci, byłoby prościej – dodał.

Tancerz powiedział również, że chciał spotkać się z Maciejem Kurzajewskim i wyjaśnić sprawę, ale jak twierdzi – prezenter nie miał już takiej woli. – Dzwoniłem z propozycją spotkania, ale nigdy nie odebrał telefonu – skwitował Hakiel.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->