Wyszła na spacer z psem i zdębiała. “Nie dało się nie usłyszeć jego jęków”. Pokazała zdjęcie

Podczas spaceru z psem spojrzała w krzaki i zamarła. Zażenowana natychmiast odwróciła wzrok. W zielonym gąszczu stał kompletnie nagi mężczyzna i “zabawiał się”. “Nie dało się nie usłyszeć jego jęków” — mówi zbulwersowana mieszkanka Lubina (woj. dolnośląskie). Kobieta opublikowała w sieci zdjęcie “zboczeńca” i ostrzega innych.

Był biały dzień, teren zielony, w pobliżu którego zwłaszcza w wakacje aż roi się od dzieci. Mieszkanka Lubina, wychodząc we wtorek, 22 sierpnia, na spacer z psem, nie spodziewała się, że zakończy się on wręcz traumą. Tymczasem przechodząc koło boiska, w krzakach zauważyła mężczyznę, który stał tak jak go pan Bóg stworzył i… onanizował się.

Lubin. Nagi mężczyzna masturbował się w krzakach. Zdjęcie trafiło do sieci

Kobieta najpierw stanęła jak wryta, potem wyjęła z kieszeni telefon, zrobiła golasowi zdjęcie i czym prędzej się oddaliła. Po powrocie do domu na lokalnej grupie “Spotted: Lubin” ostrzegła mieszkańców miasta przed zboczeńcem czającym się w krzakach.

“Uwaga! Dnia 22.08.2023 koło godziny 11, podczas spaceru z psem trafiłam na zboczeńca! Pan na załączonym zdjęciu zabawiał się w krzakach przy boisku, bawią się dzieci— gwarków/Krupińskiego, tzw. Czerwonka. Nie dało się nie usłyszeć jego jęków, a mało tego — gadał do mnie sprośne rzeczy. Uważajcie na siebie!” — napisała oburzona kobieta.

Mieszkańcy: to się robi coraz bardziej uporczywe

Nie poinformowała, czy sprawa została zgłoszona na policję. Tymczasem mężczyzna za nieobyczajny wybryk mógłby zostać ukarany grzywną do 1500 zł albo naganą, ograniczeniem wolności, a nawet trafić do aresztu. Zapytaliśmy policję w Lubinie, czy wpłynęło zgłoszenie dotyczące tego incydentu, ale na odpowiedź jeszcze czekamy.

Zdjęcie zboczeńca w krzakach wywołało duże poruszenie mieszkańców miasta. Apelują, by każdą taką sytuację zgłaszać.

“Robi się to coraz bardziej uporczywe. Jeśli nie zadziałamy natychmiastowo to może w końcu dojść do nieszczęścia”, “Dewiantów nie brakuje w tym mieście, jak nie w parku jednym czy drugim to w autobusie”, “Dosłownie w sobotę rano na parkingu w Kauflandzie trafiłam na podobny obrazek” — komentują.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->