Huk wyciągnął ich w środku nocy z domów. Nie żyje trzech mężczyzn. 19-latek o przyczynie tragedii

Potężny huk przeszył nocną ciszę w Bielinach koło Kielc (woj. świętokrzyskie). Przerażeni hałasem mieszkańcy wybiegli na ulicę. To, co zobaczyli, zostanie w ich pamięci na długo. Rozpędzony ford, za kierownicą którego siedział 19-latek, zmiótł z chodnika trzech mężczyzn. Wszyscy zginęli. Młody mężczyzna miał powiedzieć, co doprowadziło do tragicznego wypadku.

Wtorkowa noc, 25 lipca, w Bielinach (pow. kielecki). Koło godziny 23 na przebiegającej przez miejscowość drodze wojewódzkiej nr 753 doszło do tragedii. 19-letni kierowca forda fiesty wypadł z jezdni i dachował. Auto zatrzymało się na boku na prywatnej posesji.

Drogę do samochodu torowała śmierć. Rozpędzony ford zmiótł z chodnika trzech mężczyzny. Wszyscy piesi zginęli.

Bieliny. Tragiczny wypadek pod Kielcami. Zginęło trzech mężczyzn

Huk. A po chwili nocną ciszę przeszyły dźwięki jadących na sygnale służb. Stało się coś złego. Wówczas nie było wiadomo, jak straszliwy będzie rozmiar dramatycznego wypadku.

Na poboczu ulicy Kieleckiej znaleziono dwóch mężczyzn. Najpierw reanimowali ich strażacy, potem ratownicy. Była obawa, że to niejedyni poszkodowani. Strażacy przeszukiwali najbliższą okolicę. Nie mylili się. Odnaleziono jeszcze jednego rannego mężczyznę.

Na tym strażacy nie poprzestali. – Poszukiwania kontynuowano, rozszerzając je na pobliskie prywatne posesje – nikogo nie znaleziono – przekazała kielecka straż pożarna.

Niestety, bilans wypadku był wyjątkowo tragiczny. Lekarz stwierdził zgon trzech pieszych. Mieli 41, 44 i 45 lat. Mieszkali w powiecie kieleckim. Kierowca forda, 19-latek, zdołał o własnych siłach opuścić auto. Był przytomny. Trafił do szpitala.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->