Moja siostra poczuła się urażona przez moich rodziców, którzy odmówili wpuszczenia jej i jej syna do ich mieszkania. Wspieram moich rodziców

Moja siostra teraz próbuje grać rolę ofiary, choć nie wykluczam, że może po prostu nie rozumie, co zrobiła źle, co sprawiło, że rodzice są na nią źli.

Wychowywała się z przekonaniem, że cały świat powinien kręcić się wokół niej, rozpoczynając napady złości, skandale i manipulacje. Jej rodzice tolerowali to, dopóki nie skończyła około dziesięciu lat, kiedy zaczęli próbować naprawić sytuację, ale bez sukcesów.

Moja siostra nadal wpadała w napady złości, aż jej gardło zaczęło boleć, i w końcu dostawała to, czego chciała. Ostatni poważny incydent z napadem złości miał miejsce w jedenastej klasie.

Wtedy to moja siostra zaczęła interesować się prestiżową uczelnią, na którą nie miała środków na naukę. Zdecydowała się na tę uczelnię, prawdopodobnie pod wpływem jednej ze swoich koleżanek z klasy.

Moja siostra ogłosiła swoją decyzję w drugim kwartale jedenastej klasy, jej rodzice natychmiast powiedzieli jej, że zaczęła za późno, że korepetycje pochłoną dużo pieniędzy, i że będzie musiała płacić przyzwoitą sumę na czesne każdego roku.

Siostra krzyczała, że rodzice mają obowiązek zapewnić jej dobre wykształcenie, a jeśli tego nie zrobią, to pójdzie do więzienia, bo nie ma przed sobą dobrej przyszłości.

Skandal trwał bardzo długo. Matka piła wiadra leków uspokajających, a ojciec starzał się na moich oczach.

Dzięki pieniądzom wydanym przez rodziców siostra dostała się na tę uczelnię, na którą tak bardzo chciała pójść, choć wydział ten nie był najpopularniejszy, więc był tańszy.

Jej wybór wydziału nie był dla niej istotny, zależało jej tylko, aby uczęszczać na “fajny” uniwersytet.

Rodzice musieli wziąć pożyczkę, aby opłacić jej pierwszy rok studiów, ponieważ korepetycje i matura pochłonęły wszystkie rodzinne finanse.

Z wielkim trudem i po wielu wysiłkach moja siostra przeszła na drugi rok studiów, i mieliśmy nadzieję. Byłam pewna, że zrezygnuje w pierwszym semestrze.

Pod koniec pierwszego semestru drugiego roku moja siostra przyszła do rodziców z wiadomością, że jest w ciąży. Nie planowała wyjść za chłopaka, ale zamierzała mieszkać z nim i wychowywać dziecko.

Rodzice byli zszokowani, co nie jest zaskakujące. Kiedy matka nieśmiało zapytała o studia, siostra spokojnie odpowiedziała, że odebrała już dokumenty i otrzymała zwrot pieniędzy za drugi semestr.

Oczywiście nie zamierzała zwrócić rodzicom pieniędzy, ponieważ potrzebowała ich na utrzymanie siebie i dziecka. Traktowała to jak konieczność.

Wtedy ojciec powiedział, że skoro jest tak niezależna, to sama będzie musiała poradzić sobie ze swoimi problemami w przyszłości, że to jej decyzja i jej odpowiedzialność. Moja siostra pękła i odeszła. Przez pół roku nawet do mnie nie dzwoniła.

Oczywiście rodzice się martwili, w końcu była to ich córka. Jednak w końcu zaakceptowali sytuację. Żyli dalej i spłacali kredyt, który zaciągnęli na edukację siostry.

Jednak ostatnio siostra przypomniała o sobie. Zadzwoniła do matki z kategorycznym tonem i oznajmiła, że wraca z synem do domu, ponieważ coś poszło nie tak z chłopakiem, ojcem dziecka. Jednak ojciec przypomniał jej, że to ona podjęła tę decyzję, a teraz musi ponieść odpowiedzialność. Ponadto w mieszkaniu nie było już miejsca.

Ponieważ musiałam spłacić kredyt studencki, zdecydowałam się zamieszkać z rodzicami i oddać im pieniądze, które zaoszczędziłam na wynajmie mieszkania.

Moja siostra zaczęła rościć pretensje, że jest teraz samotną matką i rodzice muszą jej pomagać, a ja mogę mieszkać w kuchni, a nawet znowu wynajmować mieszkanie.

Ale mój ojciec, za cichą zgodą matki, powiedział mojej siostrze, że teraz musi ponieść konsekwencje swojej wcześniejszej decyzji. Przypomniał jej również o pieniądzach, które jej oddano, a które mogła przeznaczyć na spłatę dużej części kredytu. To, że wydała te pieniądze w ciągu sześciu miesięcy, to nie nasz problem.

– Więc nie dbasz ani swoją córkę, ani wnuka? – próbowała naciskać moja siostra.

– Nigdy nie widziałyśmy jeszcze tego wnuka na oczy, a ty nie uznałaś za konieczne nam go przedstawić. Jesteś już dorosła i samodzielna, to są twoje słowa.

Aktualnie moja siostra mieszka z naszą babcią, która teraz regularnie powtarza moim rodzicom, że nie mogą tak traktować swojej córki. Mam nadzieję, że moi rodzice pozostaną twardzi i nie poddadzą się w przyszłości, bo inaczej moja siostra nigdy niczego się nie nauczy.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->