Teściowie chcą odpocząć na morzu moim kosztem

Moja historia nie jest zabawnym splotem wydarzeń, ale zasługuje na uwagę. Naprawdę pragnę, aby moi czytelnicy mnie zrozumieli. Nie tylko znajomi i przyjaciele, ale również najbliżsi ludzie stają przeciwko mnie. Potrzebuję zrozumienia i wsparcia, dlatego czekam na Wasze komentarze.

Całe moje życie kręci się wokół troski o innych ludzi, co jest bezpośrednio związane z ciężką pracą. Z jakiegoś powodu wszyscy uważają, że życie nad morzem to czysty romantyzm, nie biorąc pod uwagę trudów i wysiłku, jakie trzeba włożyć w jego utrzymanie.

Dom nad morzem przypadł mi po śmierci moich rodziców. Pozostawili mi zaniedbane budynki na kilku akrach ziemii.

Przez dziesięć lat ciężko pracowaliśmy z mężem, aby przekształcić to miejsce w to, czym jest teraz. Dobudowaliśmy drugie piętro i dwa pokoje gościnne. Dom jest w pełni wyposażony we wszystkie niezbędne udogodnienia.

Dodatkowo wybudowaliśmy dwa pensjonaty, które w sezonie letnim są wynajmowane. Pokoje są urządzone i wyposażone we wszystkie niezbędne meble i sprzęty. Udało nam się przekształcić mały, zaniedbany dom w przestronną chatę, którą sami odwiedzamy tylko zimą, kiedy nie ma turystów.

Wszystko robiliśmy samodzielnie, nie mogąc liczyć na pomoc.

Nasze plany zakończyły się sukcesem, a wszystkie koszty zostały spłacone wraz z nadwyżką. W sezonie żaden pokój nie stoi pusty. Zdarza się, że dzielimy nasz pokój z gośćmi, przenosząc się tymczasowo do łóżka piętrowego. Na ich życzenie, oczywiście za dodatkową opłatą, zapewniamy trzy posiłki dziennie.

Ci turyści, którzy zatrzymują się u nas dłużej niż rok, rezerwują pokoje nawet zimą. Dlatego zaraz po noworocznych wakacjach zaczynam przygotowania do kolejnego sezonu turystycznego, aby mieć czas na obliczenie liczby gości, zaopatrzenie w produkty, itp. Nigdy nie boję się inwestować, ponieważ zawsze przynosi to zyski. Jednak moje zdrowie pogarsza się z roku na rok.

Kiedy nasza córka z mężem i dzieckiem przyjeżdżają do nas na wakacje, są zmuszeni spać w altanie. Nie przeszkadza im to, ponieważ część zarobionych pieniędzy idzie na spłatę kredytu hipotecznego.

Ostatnio córka pogratulowała nam zbliżających się wakacji i poinformowała, że w tym roku cała rodzina jedzie na wakacje do Egiptu, a rodzice naszego zięcia odwiedzą nas. Ta wiadomość sprawiła mi ogromne “zadowolenie”, ponieważ teściów poznaliśmy tylko raz, osiem lat temu, na ślubie naszych dzieci. Okazuje się, że kiedy ciężko pracowaliśmy na budowie, nie interesowali się nami, a teraz chcą nas odwiedzić.

Nie żal mi jedzenia i morza dla mojej rodziny. Uraża mnie jednak fakt, że nie mogę żądać od nich zapłaty za usługi, ponieważ oboje są emerytami. Córka surowo poleciła przyjąć ich jako najmilej widzianych gości, ponieważ są już starsi i po raz pierwszy zobaczą morze.

Przy okazji, nie jestem o wiele młodsza od nich, ale nawet nie marzę o tym, aby pójść na plażę w sezonie letnim. Codziennie mam mnóstwo obowiązków, takich jak pranie, sprzątanie, gotowanie, obsługa gości. To codzienne zadanie.

Nie mogę sobie nawet wyobrazić, gdzie umieścić teściów, bo wszystko jest już zaplanowane. Zmuszeni byliśmy z mężem przenieść się do namiotu w ogrodzie, ponieważ oddaliśmy nasz pokój rodzinie z chorym dzieckiem. Ponadto na terenie mieszkają dzikie zwierzęta, które interesują się tym miejscem, więc pokój nie jest dostępny.

Próbuję tylko wyjaśnić, że wynajem domu nad morzem stanowi nasze jedyne źródło dochodu na cały kolejny rok. W zeszłym sezonie, z powodu epidemii, nie przyniósł on zysków. Jeszcze nie wiemy, co przyniesie ten nadchodzący lato. Dlatego odmówiłem prośbie mojej córki.

Od tego momentu stałem się arogancką i chciwą osobą dla mojego męża, zięcia, córki i przyjaciół. Znajduję się w punkcie zwrotnym i wciąż nie mogę zdecydować, czy postawić na pierwszym miejscu zarobki czy być dobra dla wszystkich.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->