Szwagierka poprosiła nas, żebyśmy się u niej zatrzymali. Gdy przyjechaliśmy, przywitała nas bardzo chłodno, a następnie wyrzuciła na ulicę.

W tym roku postanowiliśmy z żoną nie wyjeżdżać na wakacje za granicę, zaplanowaliśmy, że zwiedzimy trochę naszego kraju. Kiedy moja szwagierka dowiedziała się o naszych planach, zaproponowała, żebyśmy ją odwiedzili. Osiedliła się na Mazurach, więc stwierdziliśmy, że możemy się tam wybrać na 4 dni.

Wybraliśmy termin i spytaliśmy Monikę czy jej odpowiada, a ona stwierdziła, że będzie na nas czekać. Mieszkamy na południu kraju, więc nasze wakacje rozpoczęliśmy od weekendu w Krakowie, stamtąd udaliśmy się prosto do siostry mojej żony.

W drodze jeszcze raz zatelefonowaliśmy do Moniki, żeby upewnić się, że nie zmieniła planów. Po około 6 godzinach byliśmy pod jej domem. Szczerze mówiąc od razu zauważyłem, że nie była zachwycona. Zdziwiło mnie to, w końcu tak rzadko widuje się z siostrą.

Moja żona stara się do niej dzwonić przy każdej możliwej okazji, by utrzymać kontakt i nie rozumiem co się stało. Zwróciłem tez uwagę, że nic nie przygotowała na nasz przyjazd. Nie oczekiwałem od razu uczty, ale kiedy my spodziewamy się gości, żona zawsze na stole stawia chociaż ciasto i podaje kawę.

No cóż, pomyśleliśmy, że nie do końca jesteśmy mile widziani, więc symbolicznie porozmawialiśmy z Moniką, po czym wyszliśmy coś zjeść i zobaczyć miasto. Po drodze kupiliśmy trochę pyszności, żeby zrobić dla wszystkich uroczystą kolację.

Gdy wróciliśmy późnym popołudniem do domu, zastaliśmy u Moniki nieznanych nam ludzi, okazało się, że to przyjaciółka szwagierki z mężem i trójką dzieci. Monika oznajmiła, że znajomi zostają u niej na tydzień. Byliśmy trochę zmieszani, bo dom nie był duży – tylko dwie sypialnie i salon z jadalnią. Od razu zapytaliśmy gdzie będziemy spać.

Monika zakomunikowała, że jej dom to nie hotel, ale jak chcemy to na jedną noc może nam rozłożyć łóżko polowe na korytarzu. Z wrażenia odjęło nam mowę, wstaliśmy bez słowa i pojechaliśmy do hotelu. Po tym wieczorze moja żona już nigdy więcej do niej nie zadzwoniła, a Monika również nie nalegała na kontakt. Powinna była chociaż przeprosić siostrę i poprosić żeby wybaczyła jej, że była nieuprzejma i niegościnna.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->