“Maria, dlaczego w domu nie ma nic do jedzenia?! Wiesz, że wracam z wędkowania głodny, a Ty się tutaj rozłożyłaś i leżysz!

Jest sobota. Wczoraj Michał wraz z przyjaciółmi pojechali na wieczorne wędkowanie. Trochę złapali ryb, ale przede wszystkim odpoczęli od miastowego zgiełku. Zostali tam na noc – rozpalili ognisko, smażyli nad nim kiełbaski, siedzieli, śpiewali i śmiali się.

Michał w domu zjawił się już wieczorem następnego dnia. Michał wie, że dziś Maria sprząta cały dom i zwykle gotuje coś smacznego na obiad. Dzieje się tak co weekend. Wchodząc do domu miał nadzieję, że zaraz zje coś pysznego i w oczekiwaniu na taką kolej rzeczy położy się na kanapie przed telewizorem. Przecież wczoraj nie oglądał wiadomości i musi nadrobić zaległości. W mieszkaniu było jednak cicho. Wszedł do salonu i tam zastał żonę leżącą na kanapie. Następnie poszedł do kuchni, otworzył lodówkę, a tam było pusto – nie było nawet garnka z zupą.

Michał wrócił do pokoju i głośno powiedział:

– Maria, dlaczego w domu nie ma nic do jedzenia?! Chcesz dopiero coś ugotować? Wiedziałaś, że przyjadę głodny z wędkowania. Jak tylko wjechaliśmy do miasta, to byłem już okropnie głodny, a Ty co, rozłożyłaś się tutaj i leżysz.

– Jeśli nie masz nic przeciwko temu, to ugotuj dzisiaj sam – powiedziała żona cichym głosem. Mężczyzna z oburzeniem zaczął znowu krzyczeć, ale kobieta leżała i nic nie mówiła. Nie mogła się ruszyć, bo potwornie bolała ją głowa, a Michał się nie zatrzymywał w wykrzykiwaniu swoich roszczeń. Stwierdził, że po co mu żona, skoro takie rzeczy trzeba robić samemu. Przyjechał zmęczony, chce odpocząć, ale się nie da, bo mu nawet kanapę zajęła. Maria słuchała tego wszystkiego i zastanawiała się, z kim ona żyje? W końcu nawet nie zapytał jej, dlaczego tak leży i tylko krzyczy: “daj mi jeść!”.

Kobieta podniosła się z kanapy i poszła do sypialni do łóżka. Zamknęła za sobą drzwi, by nie słyszeć tych krzyków. Następnego ranka poczuła się lepiej, ale wciąż myślała o tym wszystkim, co wydarzyło się poprzedniego wieczora. Ma 58 lat i pracuje, dba o dom, ale mimo tego nie spotyka się z żadną wdzięcznością. W ciągu dnia wykonuje swoją pracę w firmie, a potem ma “drugi etat” w domu, i tak każdego dnia. W weekend jest też trochę rzeczy do zrobienia i naprawdę rzadko kiedy ma czas na to, aby odpocząć. Jednak najbardziej zabolało ją to, co było wczoraj, kiedy Michał nawet jej nie zapytał, czy nic jej nie jest, a tylko krzyczał, że nie ma nic do jedzenia. Czy nie zasługiwała wtedy na uwagę męża?

Kiedy wyszła z sypialni, mężczyzna siedział niezadowolony w salonie. Maria zaczęła mówić:

– Przemyślałam sobie wszystko po Twoich słowach o małżeństwie, kiedy powiedziałeś, że po co Ci taka żona. Ja się zastanawiam, po co mi taki mąż, skoro we wszystkim jestem sama i nawet kiedy źle się czuję nie mogę liczyć na słowo wsparcia czy pytanie o to, czy czasem coś mi nie jestem. W związku z tym weźmy rozwód. Sprzedamy mieszkanie, podzielimy się pieniędzmi i będziemy żyć sami sobie. Wczoraj nie zapytałeś, dlaczego leżę, a leżałam dlatego, bo fatalnie się czułam. Mam dość bycia Twoją służącą. Dziś zadzwonię do naszych synów i przekażę im te wieści.

Michał siedział zdezorientowany. Nie pamięta, co mówił wczoraj. Co on teraz zrobi? Jak będzie żył? Mężczyzna wstał, przeprosił Marię i obiecał, że będzie inaczej, ale żona mu nie wierzyła. Poinformowała już jednego syna o swojej decyzji, a potem zadzwoni do drugiego. Michał chce jakoś przekonać żonę, żeby się z nim nie rozwodziła, ale czy to pomoże?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->