Mój brat przyjechał w odwiedziny ze swoją ukochaną i wąchał pościel, sprawdzając, czy aby na pewno ją dla niej uprałam

Kilka dni temu mój brat zadzwonił do mnie i powiedział, że przyjedzie do nas w gości ze swoją Ulką.

W domu, w którym obecnie mieszkam niegdyś wychowywaliśmy się z całym rodzeństwem, ponieważ należał on do naszych rodziców. Jeśli chodzi o rodzeństwo, to jest nasz wszystkich cztery, ja mam jeszcze dwie siostry i jednego brata. Na starość rodzice przenieśli się do wiejskiego domu, który otrzymali dawno w temu w spadku po rodzicach ojca, a który znajdował się w sąsiedniej wsi. W ten sposób ja otrzymałam ten dom.

Jako, że reszta mojego rodzeństwa także dorastała w tym domu nigdy im nie odmawiałam, kiedy chcieli tutaj przyjechać.

Wiele lat temu tata zrobił dobudówkę do domu tak, aby każdy z nas miał swój własny pokój. W związku z tym dom jest teraz naprawdę duży.

Kilka dni temu zadzwonił do mnie brat i poinformował, że zamierza przyjechać na kilka dni. Kazał mi wytrzeć wszystkie kurze, umyć podłogi i uprać pościel, ponieważ przyjedzie z Ulą.
Pościel uprałam, była trochę podarta, ale czysta. Ula jest uczulona na kurz i ma idealnie zrobione paznokcie, dlatego nie wolno jej zajmować się obowiązkami domowymi i niszczyć sobie dzieła kosmetyczki.

Pomyślałam sobie, że to dobrze, że przyjedzie do nas z narzeczoną. Może w końcu się pobiorą i brat założy własną rodzinę.

Starannie posprzątałam cały dom, wyprałam pościel, uwijałam się te dwa dni jak pszczoła w ulu. Dobrze, że w domu mam centralne ogrzewanie, nie muszę chodzić i palić w piecu, wystarczy ręcznie ustawić temperaturę i ewentualnie ją zmniejszyć. Zwiększyłam więc temperaturę i położyłam pościel na grzejnikach, aby wyschła przed przybyciem brata i jego dziewczyny. Po tych dwóch ciężkich dnia położyłam się do łóżka i zasnęłam jak kamień – chciałam wypocząć przed ich przybyciem.

Następnego dnia byli już u mnie. Od razu zaprosiłam ich do stołu, aby coś zjedli. Potem Ula poszła pod prysznic, a w tym czasie brat podszedł do mojego łóżka (które odstąpiłam im na czas ich pobytu). Jak myślicie, co zrobił? Zaczął wąchać poduszki i sprawdzał, czy aby na pewno nie pachną potem! Następnie zaczął wąchać koc, prześcieradło, a na koniec wszystko zdjął i zaczął wąchać materac.

To mnie wkurzyło! Zaczęłam krzyczeć w jego stronę, że wie, gdzie jest pralka i proszek, więc jak chce, to niech sobie wypierze jeszcze raz te rzeczy, skoro coś mu nie odpowiada!

Stwierdził, że to wszystko wcale nie jest uprane, a brudne! A ja przez te całe dwa dni prawie nie spałam bo tak się ze wszystkim uwijałam, byleby tylko zadowolić jego Ulę.
Po wyjściu spod prysznica Ula zaczęła chodzić po pokoju w szlafroku i głośno wzdychała:
„Podaj mi chusteczki, no szybko!”- zażądała.

Przyniosła ze sobą wilgotne chusteczki i cały czas przecierała nimi wszystko w moim domu, czego tylko zamierzała dotknąć. Nawet krawędzi deski toalety!

Dlaczego mnie się to przydarzyło?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->