Zofia Zborowska: “Jako rodzina jesteśmy rozdarci fizycznie i psychicznie”. Co się dzieje w jej domu?

Zofia Zborowska należy do gwiazd, które chętnie dzielą się swoim życiem prywatnych w mediach społecznościowych. W ostatnim wpisie aktorka wyznała, że jej pies ma poważne problemy ze zdrowiem. Co dolega zwierzakowi?

Zofia Zborowska apeluje do internautów

Zofia Zborowska i Andrzej Wrona stanowią zgrane małżeństwo. Wspólnie wychowują córkę. Mają również psa – suczkę imieniem Wiesia. Para jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych i chętnie dzieli się z internautami swoim życiem prywatnym. W jednym z ostatnich wpisów na Instagramie aktorka wyznała, że ich ukochany zwierzak ma problemy ze zdrowiem. Zaapelowała do swoim obserwatorów, aby trzymali za suczkę kciuki. – Najmocniej jak tylko możecie. Będzie tego potrzebować. Każda dobra myśl w jej kierunku, medytacja, modlitwa. Jako rodzina jesteśmy rozdarci fizycznie i psychicznie, ale całym sercem wierzymy, że już niedługo znowu będziemy razem – napisała w poście aktorka.

W komentarzach pod wpisem, który Zofia Zborowska opublikowała na Instagramie, pojawiało się mnóstwo słów wsparcia. Internauci są przekonani, że zwierzak pokona wszystkie przeciwności i już niedługo wszystko będzie po staremu. – “Wszystkie kciuki na pokład!”, “Nie z nami te numery, Wieśka! Trzymaj się dzielnie“, “Ciputku, wszystkie insta ciocie trzymają kciuki” – czytamy.

Zofia Zborowska o chorobie psa

Aktorka o tym, że jej ukochany pies ma problemy ze zdrowiem, informowała już kilka dni temu. Z postu, który pojawił się na Instagramie gwiazdy, dowiadujemy się, że stan suczki był bardzo poważny. – Ciputku jesteś najwspanialszą fighterką ever! Trzymajcie kciuki, żeby szybko poszło, ale najważniejsze, że nie ma już zagrożenia życia – napisała.

W dalszej części wpisu podziękowała lekarzom, którzy opiekowali się suczką. – Jesteście niesamowici, bardzo potrzebni, a serca macie ogromne – napisała aktorka. Podziękowała również innemu pieskowi, od którego pochodziła krew potrzebna do transfuzji.

Gwiazda słowa podziękowania skierowała także do swojej siostry. – No i mojej kochanej siostrze, która spała na podłodze u weterynarza z Wiesiutkiem jak mnie jeszcze nie było w Polsce. Hanka dziękuje po stokroć – napisała.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->