Skrzynecka gorzko pożałowała wakacji nad polskim morzem. Musiała uciekać z plaży

Katarzyna Skrzynecka (52 l.) uwielbia spędzać wakacje w Grecji. Miłość do tego kraju dzieli wspólnie ze swoim mężem Marcinem Łopuckim (48 l.). Jednak kilka lat temu para zdecydowała się spędzić wolny czas nie na jednej z greckich plaż, lecz nad polskim morzem. Okazało się, że wówczas nie była to zbyt dobra decyzja, a Skrzynecka i Łopucki byli mocno zawiedzeni. Dlaczego?

Katarzyna Skrzynecka jest polską aktorką i prezenterką. Na ekranie debiutowała niemal 30 lat temu w filmie “Pewnego letniego dnia”. Celebrytka uwielbia wspólne wyjazdy z rodziną. Szczególną sympatią darzą Grecję. To właśnie tam, na majestatycznej wyspie Santorini, Katarzyna Skrzynecka i Marcin Łopucki zorganizowali sesję ślubną, którą niedawno pochwalili się w mediach społecznościowych.

W 2019 roku para postanowiła wybrać się na wakacje nad polskie morze. Niestety, wówczas rodzina pożałowała tej decyzji i była mocno zawiedziona. Co było tego powodem? 

Katarzyna Skrzynecka z rodziną nad polskim morzem. “Współczesna kultura plażowania”

Niespełna cztery lata temu Katarzyna Skrzynecka wraz z rodziną udała się na wakacje do Mielna. To położona niedaleko Koszalina jedna z najpopularniejszych miejscowości wypoczynkowych w Polsce. Wczasowiczów przyciąga szeroka oferta turystyczna oraz rozległe plaże. Zatem co wywołało zawód i zniesmaczenie u Katarzyny Skrzyneckiej i jej męża Marcina Łopuckiego?

Jak można się dowiedzieć z posta Skrzyneckiej udostępnionego na jej Instagramie, małżeństwo było zniesmaczone zachowaniem pijanych plażowiczów.

Skrzynecka zaznaczyła, że wiele rodzin z dziećmi, podobnie jak oni, najzwyczajniej w świecie musiało ostatecznie opuścić plażę, bo nie dało się wytrzymać.

Aktorka wraz z rodziną powróciła do hotelu. Zachowanie plażowiczów z przekąsem nazwała “współczesną kulturą plażowania”.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->