Ogień trawił pojazdy. To była ich ostatnia droga. Nie żyje małżeństwo

Wybrali się na przejażdżkę. Mieli swój cel. Nie wiedzieli, że do niego już nie dotrą. To była ich ostatnia wspólna droga. Pojazdy stanęły w płomieniach. W słoneczne niedzielne popołudnie w Augustowie koło Pionek (woj. mazowieckie) stracili swe życie.

Ślubowali sobie miłość i wierność. Mieli być razem aż do śmierci. Nie spodziewali się, że przyjdzie ona tak szybko i niespodziewanie. Gdy wybierali się w podróż, nie mogli przewidzieć tego, że już z niej nie wrócą.

Augustów k. Pionek. Tragiczna śmierć małżeństwa

Niedzielne popołudnie, 25 czerwca. Na drodze wojewódzkiej między Kozienicami a Pionkami wydarzył się straszliwy wypadek. Osobówka zderzyła się z motocyklem. Oba pojazdy stanęły w płomieniach.

– Około godziny 18 doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia na drodze wojewódzkiej W737 łączącej Kozienice z Pionkami. W miejscowości Augustów z nieznanych dotąd przyczyn 34-letni kierujący pojazdem marki Opel, jadąc w kierunku Kozienic, prawdopodobnie zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył czołowo w nadjeżdżający z naprzeciwka motocykl marki Yamaha, którym kierował 41-latek, a pasażerką była jego 40-letnia żona – przekazała sierż. szt. Dorota Wiatr-Kurzawa z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.

Motocyklista i jego żona zginęli na miejscu. Kierowca opla, jego 32-letnia pasażerka oraz podróżujące z nimi 7-letnie dziecko zostali przewiezieni do szpitala. Doznali wielonarządowych obrażeń.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->