“Oby ci gnoju ręce uschły i obyś smażył się w piekle!”. Ktoś rozkradł grób mamy pani Beaty. Widok poraża!

Beata Gensler (52 l.) z Poznania na początku kwietnia pochowała ukochaną mamę Ludomirę (†82 l.). Nieco ponad miesiąc później bliscy zaalarmowali ją, że grób został rozkradziony! Złodziej zabrał całe drewniane obramowanie i krzyż. “Oby ci gnoju ręce uschły” – napisała w emocjonującym wpisie w internecie.

Pożegnanie z mamą było dla pani Beaty bardzo ciężkie. Zadbała, by tak bliska jej osoba miała porządny grób od początku, jeszcze przed postawieniem pomnika. — Mogiła miała drewniane obramowanie i krzyż z daszkiem. Miało tak wyglądać do czasu, gdy stanie tam pomnik – mówi “Faktowi” zdruzgotana poznanianka. Córka odwiedzała regularnie grób mamy i do czasu wszystko było dobrze.

Ktoś rozkradł grób mamy pani Beaty Gensler

— 19 maja dostałam od członków rodziny informację, że tabliczka została wyrwana, a rama i krzyż zniknęły. Kiedy przyjechałam na cmentarz, nie mogłam uwierzyć w to, co widzę – mówi pani Beata. Po powrocie do domu napisała na portalu społecznościowym emocjonalny wpis skierowany do hieny cmentarnej, która zbezcześciła grób mamy.

Był poruszający: “Złodzieju, który ukradłeś z grobu mojej niedawno zmarłej mamy na cmentarzu junikowo całe drewniane obramowanie wraz z krzyżem, a tabliczkę wyrwałeś, oby ci gnoju ręce uschły i obyś się smażył w piekle! Jak można być taką hieną, by nawet krzyż ukraść z czyjegoś grobu?! By cokolwiek ukraść z takiego miejsca?! Trzeba nie mieć wstydu!!”.

Grób pani Ludomiry został zniszczony

W rozmowie z “Faktem” pani Beata nie ukrywa rozżalenia. — Trzeba nie mieć wstydu, żeby zrobić coś takiego. Przeszłam pół cmentarza szukając tego krzyża, bo miał charakterystyczną plamkę, ale go nie znalazłam. Nie wiem po co komuś taka rama i krzyż. Może to ktoś z jakiejś firmy pogrzebowej liczył, że kupię w to miejsce kolejny? — zastanawia się. I faktycznie kupiła nowy, bo — jak mówi — nie mogła pozwolić, by jej mama była pochowana w takich warunkach. — Jedno to to, że musiałam wydać kolejnych kilkaset złotych. Ale najważniejsze jest to, że ktoś zrobił coś takiego mamie – mówi załamana Gensler.

Pani Beata zgłosiła sprawę poznańskiej policji. — Mamy to zgłoszenie i prowadzimy w tej sprawie postępowanie – przyznaje mł. asp. Marta Mróz z poznańskiej policji.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->