Ale tata nie chciał nawet słyszeć o swoim chorym bracie, dopóki nie dowiedział się, że wujek zapisał mi swoje mieszkanie. Wtedy ojciec przybiegł do mnie, żeby wszystko wyjaśnić

Kilka lat temu brat ojca, mój wujek, został sparaliżowany. Nie był jeszcze stary, ale w wyniku choroby stał się zupełnie niedołężny. Nie miał ani dzieci, ani żony, więc jako jedyna bratanica musiałam się nim zaopiekować. Zajmowałam się wujkiem ze szczerego serca, bo było mi go żal, ale niestety, niedawno zmarł. Pogrzeb musiałam zorganizować na własny koszt, bo z krewnych wujek miał tylko mnie i mojego ojca.

Ale tata nie chciał nawet słyszeć o swoim chorym bracie, dopóki nie dowiedział się, że wujek zapisał mi swoje mieszkanie. Wtedy ojciec przybiegł do mnie, żeby wszystko wyjaśnić

– Według prawa mieszkanie powinno przejść na mnie, bo ja jestem jego bratem i na pewno bliższym krewnym niż bratanica! – ojciec od progu zaczął krzyczeć.

– Więc może mogłeś się nim zaopiekować, kiedy był chory? – nie wytrzymałam.

– A co ty tam wiesz?! – tata się bardzo zdenerwował. – Namąciłaś wujkowi w głowie, żeby dostać to mieszkanie! Oszustka!

Kiedy słyszy się takie słowa, zwłaszcza gdy nie są prawdziwe, to jest bardzo bolesne. A jest to podwójnie nieprzyjemne, kiedy własny ojciec mówi takie rzeczy. To prawda, moje relacje z nim nie są najlepszeale jednak jestem jego córką.

Wszystko zaczęło się, kiedy zmarła moja mama. Ojciec nagle się ode mnie odsunął. Nawet kiedy mieszkaliśmy w tym samym mieszkaniu, prawie ze sobą nie rozmawialiśmy, bo zawsze dawał mi do zrozumienia, że ​​moje sprawy go nie interesują. A potem tata ponownie się ożenił. Jego druga żona była generalnie przeciwna temu, żebym przychodziła do ich domu, a ja nie nalegałam. W tym momencie nasze kontakty ostatecznie się zakończyły. Ostatni raz dzwoniłam do taty, żeby mu powiedzieć, że jego brat jest sparaliżowany, ale dał mi jasno do zrozumienia, że ​​to go nie interesuje i że nie ma zamiaru przejmować takimi „bzdurami”.

A teraz sam przybiegł, ale tylko po to, żeby odebrać mi mieszkanie, które zapisał mi wujek. Mam własne mieszkanie, tak samo jak tata, a mieszkanie wujka nie jest mi specjalnie do niczego potrzebne. Ale to po prostu bardzo nieprzyjemne, że najbliższy krewny tak mnie traktuje. Tata dla pieniędzy jest gotów nawet wyrzec się swojej jedynej córki!

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->