Udało się zebrać kwotę na ratowanie Igi Czekalskiej z Boczowa. Internauci stanęli na wysokości zadania! Zebrano ponad 9 mln zł!

Jeszcze niedawno zebranie tak kosmicznej kwoty wydawało się nierealne. Ale udało się! Kwota na zbiórce siepomaga.pl dosłownie rosła w oczach. Zebrano ponad 9 mln zł na ratowanie życia Igi z Boczowa. Dziewczynka choruje na SMA.

Iga choruje na SMA – rdzeniowy zanik mięśni typu 1, jej mięśnie zanikają. Szansą na zatrzymanie choroby jest terapia genowa, czyli podanie najdroższego leku świata. Co gorsza, stosuje się ją do wagi pacjenta 13,5 kg.

Jak mówi mama Igi, ze względu na inne okoliczności dziewczynka nie była już od jakiegoś czasu ważona. Można jednak założyć, że zostało jej około pół kilograma. Dziewczynka dostaje refundowany lek, spowalniający rozwój choroby.

Terapia ta jednak nie leczy całkowicie, co więcej jest bardzo bolesna, a musi być powtarzana regularnie. Na leczenie potrzeba było zawrotnej kwoty 9 mln zł. Licznik na siepomaga.pl pokazuje już blisko 9,2 mln zł!

“Kochani bardzo Wam dziękuję za wszystko co dla nas zrobiliście. Ten pasek jest zielony tylko dzięki Wam. Były już momenty zwątpienia, że się nie uda a Wy się nie poddaliście i tak pięknie walczyliście o każdy grosz” – pisze na facebooku mama Igi.

 

Co 4 miesiące Iga znika za drzwiami gabinetu zabiegowego. Zanim zamkną się drzwi, widzimy jeszcze, jak wyciąga do nas rączki. Nie możemy z nią być podczas podania i za każdym razem pęka nam wtedy serce. Przy każdym podaniu jest płacz, ból, jakiego nie da się opisać słowami… Tak bardzo chcielibyśmy jej tego oszczędzić – piszą rodzice dziewczynki.

Tak strażacy z OSP w Boczowie świętują zakończenie zbiórki dla Igi:

W niedzielę, 19 lutego, licznik na siepomaga.pl pokazał kwotę ponad 9 mln zł.
W niedzielę, 19 lutego, licznik na siepomaga.pl pokazał kwotę ponad 9 mln zł. suepomaga.pl

Stan małej Igi się pogarszał

Stan Igi w ostatnim czasie się pogorszył, dziewczynka trafiła na OIOM w Zielonej Górze. Po świętach Bożego Narodzenia zdiagnozowano u niej zapalenie płuc, zakaziła się również wirusem RSV. Dziewczynka najpierw znalazła się w sulęcińskim szpitalu, skąd helikopterem przetransportowano ją do Zielonej Góry. – Trafiła na OIOM, bo miała duszności. Dostała wspomaganie tlenem, dzięki Bogu, że tak szybko zareagowano – opowiada mama dziewczynki Karolina Czekalska. Jak dodaje, najgorsze już za nimi. Iga wyszła z OIOMu i wraca na oddział dziecięcy sulęcińskiego szpitala. Nie zmienia to jednak jej sytuacji związanej z SMA.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->