15. Czerwca 2010 roku o 7: 40 18-letni Ethan Harlo udał się na wędrówkę do Mirror Lake w Parku Narodowym Yosemite i zniknął bez śladu. Zaledwie trzy lata później, w lipcu 2013 roku, znaleziono go żywego na starej sosnie w głębi lasu. Ethan powitał swoich zbawicieli szerokim uśmiechem, ale nie miał już zębów. Co tak naprawdę stało się z młodym mężczyzną w ciągu tych trzech lat i jaka straszna tajemnica kryje się za jego bezzębnym uśmiechem?
Ranek 15 czerwca. Czerwiec 2010 r. nastąpił w Dolinie Yosemite z niebem niezwykle czystym jak na tę porę roku i całkowitym brakiem mgły na granitowych zboczach. Według stacji pogodowej w pobliżu hotelu Ahwahnee Temperatura o 7:00 wynosiła 14 stopni Celsjusza, co obiecało idealne warunki do uprawiania turystyki pieszej. W tym momencie 18-letni Ethan Harlo zamknął drzwi swojego domu i poszedł na randkę, która miała oznaczać początek jego ostatnich letnich wakacji przed pójściem na studia.
Ethan był dumą swojej lokalnej szkoły, kapitanem drużyny sportowej, doskonałym uczniem z jasnymi planami na przyszłość i otwartym, pewnym siebie spojrzeniem na świat. Jego rodzice, Sarah i Mark Harlow, opisali później ten poranek jako “zbyt piękny” i powiedzieli, że ich syn wyglądał na wyjątkowo napalonego. Ethan planował spacer po popularnym Szlaku Mirror Lake Loop z trzema bliskimi przyjaciółmi, Liamem, Marcusem i Chloe. Szlak wiedzie przez wschodnią część doliny, gdzie potężne granitowe ściany kanionu Tenaya wznoszą się tysiące metrów nad głowami turystów.
Obszar ten jest nieformalnie znany wśród strażników parku jako “strefa ciszy” ze względu na specyficzną rzeźbę terenu i gęste obszary lasu iglastego, gdzie korony drzew tworzą prawie solidny baldachim. Wyposażenie grupy było standardem podczas jednodniowej wędrówki: lekkie plecaki W Stylu Studenckim, zapasy wody i butelek, filtry przeciwsłoneczne i aparaty cyfrowe.
Według rekonstrukcji zdarzeń, która została później ustalono na podstawie zeznań Liam ‘ a i Marcusa, grupa dotarła na parking na początku chodnika około 9:45. Kamera bezpieczeństwa przy wejściu zarejestrowała, jak ich samochód porusza się bez oznak pośpiechu. Świadkowie opowiadali, że Ethan szedł pewnie i często zatrzymywał się, aby zrobić zdjęcie granitowe występy i przezroczystą wodę.
Około 11:30 turyści dotarli do otwartej części szlaku, która prowadziła do serca kanionu. Tutaj miało miejsce wydarzenie, które stało się główną tajemnicą całego późniejszego śledztwa. Jak zauważyli jego przyjaciele podczas przesłuchania, szli obok siebie wąską ścieżką wciśniętą między skały i gęste zarośla. Liam, Marcus i Chloe poszli trochę z przodu, a Ethan zatrzymał się, by ustawić ostrość kamery. Według zeznań Khloe widzieli chłopców zaledwie 150 metrów za nimi, na płaskim chodniku, dobrze nasłonecznionym. Wśród nich była tylko niewielka grupa kamieni i kilka sosen.
Przyjaciele powiedzieli, że nie słyszeli krzyków, dźwięków walki ani spadających kamieni. Nagle zapadła niemal fizyczna cisza, która natychmiast wzmocniła obecność ludzi. Kiedy pięć minut później grupa zatrzymała się, by poczekać na przyjaciela, chodnik za nimi był całkowicie pusty. Nastolatki początkowo myślały, że Ethan postanowił się z nich wyśmiewać lub po prostu wyszedł, aby lepiej widzieć. Dzwonili do niego przez 30 minut i przeszukiwali Krzaki wzdłuż ćwierć kilometrowej ścieżki, ale Las nie zareagował. Według Marcusa w tym momencie powietrze wydawało się zamarznięte, a otaczająca natura była całkowicie obojętna na ich wezwania.
Sarah Harlo zaczęła się martwić po 18:00, kiedy Ethan nie odebrał dziewiątego telefonu. Nagrania z telefonów komórkowych potwierdziły później, że ostatnie zarejestrowane użycie telefonu zostało zarejestrowane o 9: 20 rano na wieży przy wejściu do parku, po czym urządzenie przestało się komunikować. O 20:15 Mark Harlo był przy stoisku informacyjnym na parkingu, gdzie uderzył w radiowóz. Wstępne poszukiwania przeprowadzone w ciemności przez dwóch strażników parku nie przyniosły żadnych rezultatów.
Następnego ranka, 16. o 6 rano w poszukiwaniach wzięły udział zespoły kynologów hrabstwa Mariposa i helikopter. Operacja została rozszerzona na cały obszar kanionu Tenaya. Według raportu psy wzięły ślad zapachowy tylko na pierwszym kilometrze szlaku, przez który przechodziło Wiele osób, a następnie szlak zniknął bez śladu na skalistych tarasach. Helikopter patrolujący Upper Ridge transmitował wideo w wysokiej rozdzielczości, ale pod gęstymi zaroślami igieł nie znaleziono śladów świeżej odzieży ani resztek sprzętu.
Trzeciego dnia operacji na dużą skalę w okolicy znaleziono pierwszy i jedyny fizyczny dowód. Około pół mili od ostatniego punktu styku na dużym płaskim kamieniu na środku chodnika leżały okulary przeciwsłoneczne Ethana. Były noszone z najwyższą ostrożnością, z uchwytem skierowanym w dół, bez zadrapań na soczewkach lub oprawkach. Ten szczegół zszokował detektywów. Okulary nie mogły spaść w ten sposób podczas przypadkowego upadku lub ataku zwierzęcia. Wyglądały jak celowo porzucony symbol, demonstracja czyjejś obecności. Nie było śladu walki, żadnych śladów niszczenia gleby, żadnych płynów ustrojowych.
Strażnicy parku i zastępcy szeryfa spekulowali, że zostali zaatakowani przez kuguara, ale doświadczeni Autostopowicze się z tym nie zgodzili. Drapieżniki zawsze pozostawiają minimum śladów-skrawki materiału na gałęziach lub rozrzucone liście. Teren wyglądał na pusty. Nawet użycie kamer termowizyjnych podczas nocnych patroli nie ujawniło żadnych źródeł ciepła przypominających ludzką postać. Poszukiwania trwały kilka tygodni, obejmując najodleglejsze zakątki kanionu, w tym opuszczone kopalnie i wyschnięte koryta potoków. Ale Ethan Harlo jakby rozpłynął się w granicie Yosemite.
Sarah Harlo codziennie podjeżdżała samochodem do wejścia do parku. Według strażników parku godzinami siedziała za kierownicą samochodu, wpatrując się w drogę. Za każdym razem, gdy przejeżdżał radiowóz, jej ręce drżały, a jej oczy świeciły nadzieją, która każdej nocy zamieniała się w kamień. Las pochłonął osiemnastolatka, a jego rodzicom pozostały tylko zimne oficjalne wiadomości i pusty pokój z podręcznikami, który miał otworzyć na Uniwersytecie. Kanion Tenaya stał się uosobieniem niezgłębionej tajemnicy dla rodziny Harlo, która z każdym dniem stawała się coraz ciemniejsza.
Dokładnie trzy lata minęły od tego pamiętnego poranka, kiedy Ethan Harlo zniknął w kanionie Tenaya. Dla większości odwiedzających góry Yosemite ta historia stała się kolejną legendą o zagrożeniach związanych z dziką przyrodą. Dla Departamentu Szeryfa Hrabstwa Mariposa sprawa była stopniowo zamykana.
Las 12. w lipcu 2013 roku postanowił zwrócić to, co ukrywał przez 1123 dni.
Dzisiejsza akcja rozpoczęła się na granitowym masywie North Dome, znanym jako North Dome. Ta majestatyczna formacja skalna znajduje się na wysokości ponad 2280 metrów i jest uważana za jedno z najtrudniejszych miejsc ze względu na gęste starożytne lasy sosnowe i chaotyczne pola skalne. Około 11: 30 grupa pięciu turystów wspinających się z Indian Rock na taras widokowy zatrzymała się na krótką przerwę. Według Jonathana Reevesa, lidera zespołu, powietrze było niezwykle spokojne, a temperatura wzrosła do 26 stopni Celsjusza.
Reeves jako pierwszy zauważył dziwną anomalię na jednej ze starych sosen rosnących na skraju małego urwiska. Około 6 metrów nad ziemią wśród gęstych gałęzi widoczna była postać ludzka. Początkowo wędrowcy pomylili go z resztkami sprzętu kempingowego lub kawałkami materiału zaplątanymi w drzewo podczas burzy. Ale kiedy Reeves użył teleskopu, poczuł chłód na plecach. Na grubej gałęzi siedział mężczyzna. Miała na sobie to, co kiedyś było ubraniem, ale teraz przypominało brudne, podarte szmaty o nieokreślonym kolorze. Postać pozostała nieruchoma, a jej długie palce mocno przylegały do szorstkiego pnia drzewa, jakby próbowały się z nim wtopić.
Według naocznych świadków najbardziej przerażające było to, że człowiek na drzewie w ogóle nie próbował zwrócić na siebie uwagi. Nie krzyczała, nie machała rękami ani nie prosiła o pomoc. Gdy grupa zbliżyła się do podnóża sosny, mężczyzna powoli opuścił głowę i spojrzał im prosto w oczy. Jonathan Reeves napisał :” to był spektakl pozbawiony wszystkich ludzkich emocji z wyjątkiem jednej: zamrożonej, niezgłębionej radości”.
O 12:45 na miejsce przybył pierwszy patrol strażników. Kiedy ratownik David Miller rozpoczął wspinaczkę ze sprzętem wspinaczkowym, nie wiedział, że przed nim był ten sam nastolatek, którego poszukiwania trzy lata temu były największe w historii parku. Człowiek na drzewie był wyczerpany. Przez szmaty miał widoczne żebra, a skóra była pokryta licznymi zadrapaniami, które teraz przybrały szarawy odcień. Gdy Miller zbliżył się o kilka stóp, wycofał się. Młody człowiek, który w tym czasie miał około 21 lat, uśmiechnął się szeroko, prawie udając. Uśmiech rozciągnął jego zmęczoną twarz od ucha do ucha, tworząc groteskową maskę.



