Trzech chłopców zaginęło na Alasce – jeden wrócił 3 lata później z szokującą prawdą
W sierpniu 2013 r.trzej przyjaciele, Elias, Leo i Julian, zniknęli bez śladu na pustyni Resurrection Pass na Alasce.
Przez 3 lata, do września 2016 r., uważano ich za zmarłych.
Jeden z nich pojawił się na progu odległej stacji benzynowej, żywy, ale nierozpoznawalny.
Kiedy powiedział im, co się z nimi stało i gdzie są jego przyjaciele, wszyscy byli zszokowani, w tym doświadczeni detektywi.
Nie wszystkie zdjęcia pochodzą z prawdziwej sceny.
Ranek 15 sierpnia 2013 roku w pobliżu miasta Hope Na Alasce był pochmurny, ale spokojny.
O 9:00, 0 minut po 9 rano, Kamera Monitorująca zarejestrowała niebieskiego sedana Toyoty przy wejściu do Resurrection Pass.
Samochód zatrzymał się na żwirowym terenie w pobliżu początku szlaku prowadzącego do gęstych lasów i skalistych zboczy.
Trzech 19-letnich chłopców wysiadło z samochodu i pobiegło przez gęsty las iglasty i skaliste zbocza.
Producentami byli Elias Townsend, Leo Miller i Julian Ross.
Byli ubrani w lekki sprzęt kempingowy i nosili namiot, trzy małe plecaki i minimalny zapas żywności na 2 dni, zgodnie z oficjalnym raportem Ranger service.
Chłopaki planują przejść część 38-milowej trasy, dotrzeć do wioski Cooper Landing, spędzić noc nad jeziorem i wrócić wieczorem 16 sierpnia.
Przełęcz Zmartwychwstania to miejsce, w którym panuje złowieszcza cisza ogromnych jodeł i wilgotny zapach starego mchu.
Szlak wznosi się między drzewami, których korony tworzą jednolitą zieloną osłonę i wpuszczają do środka tylko kilka promieni zimnego północnego słońca.
Oficjalny dziennik odwiedzin z tego dnia zawierał notatkę sporządzoną ręką Eliasa Townsena o godzinie 9: 00 i 20 rano.
Trzej mężczyźni zmierzający do Jeziora Łabędziego wracają jutro.
Był to ostatni dokumentalny dowód ich obecności na cywilizowanej części trasy.



