Kobieta zaginęła w górach Kolorado-znaleziona 7 lat później w chacie, stół został nakryty dla dwojga…

We wrześniu 2016 r. 27-letnia fotografka przyrodnicza Kira Gaines wyruszyła na samotną wędrówkę w góry San Juan w Kolorado. Planowała spędzić tam tylko dwa dni, aby uchwycić jesienne złoto lasów. Ich trasa prowadziła szlakiem, który miejscowi nazywali “szlakiem cienia”. Minął rok, zanim les zwrócił to, co zabrał.

Pod koniec września 2017 roku myśliwi natknęli się na starą drewnianą chatę, dawno opuszczoną przez ludzi. W środku za nakrytym stołem siedziała kobieta w żółtej kurtce. Na stole stały dwa talerze do serwowania. Jeden z nich należał do zmarłej Kiry Gaines.

24 września 2016 r. 27-letnia Kira Gaines, fotografka przyrodnicza, przybyła do małego miasteczka Silver Springs, położonego u podnóża gór San Juan. Jesień w tych okolicach była krótka, ale jasna. Złote korony klonów kontrastowały z ciemnozielonymi zboczami, a zimne powietrze pachniało mokrym mchem i igłami sosnowymi.

Kira zatrzymała się w motelu Snow Creek, zapłaciła za jedną noc i poinformowała recepcjonistkę, że następnego ranka wyruszy na wędrówkę na Mount Thornwood, górę, na której, jak mówi, “światło pada jak nigdzie indziej”.

Według pracownika motelu Kira wyglądała na spokojną, pewną siebie i dobrze przygotowaną. Miała na sobie jasnożółtą kurtkę, spodnie turystyczne i Nowy Plecak. Poprosiła o najkrótszą drogę do punktu widokowego, a kiedy usłyszała o starym szlaku prowadzącym przez wąwóz, tylko się uśmiechnęła.

“Szlak cieni” – wyjaśniła recepcjonistka. “Nie wszyscy tam idą. Po deszczach jest ślisko”.

Kira podziękowała jej i wyszła. Około 7 rano zobaczyli kilka innych osób, w tym właścicielkę sklepu spożywczego i lokalną strażniczkę Sophię Reyes. Później powiedziała, że Kira kupiła butelkę wody i tabliczkę czekolady i zapytała, pod jakim kątem najlepiej sfotografować jesienny las.

Sophia ostrzegła ją przed skalistymi ostrogami na szlaku cieni, ale Kira tylko skinęła głową i powiedziała, że ma doświadczenie w wędrówkach po Górach Skalistych. Wyglądała na spokojną, a nawet trochę niespokojną, osobę, która przygotowywała się do zobaczenia tego, co inni przeoczyli.

Miała wrócić do Silver Springs w niedzielę wieczorem. Ale kiedy dwa dni minęły bez jednego telefonu, brat Kiry, 35-letni Mark Gaines Z Denver, pojechał do miasta i skontaktował się z biurem szeryfa hrabstwa San Miguel.

Szeryf Greg Maxwell, 20-letni weteran, początkowo odrzucił to jako zwykłe opóźnienie. “Dorośli często przeceniają swoją siłę w górach” – powiedział później. Ale kiedy okazało się, że Kira jest niedostępna, nawet przez komunikator satelitarny, który zawsze zabierała ze sobą na wycieczki, sytuacja stała się poważna.

O godzinie 13:00 tego samego dnia Patrol wyruszył, aby sprawdzić trasę. Biały crossover Honda Civic Kiry został znaleziony na parkingu w pobliżu głównego wejścia do lasu, w pobliżu początku szlaku Stony Pass.

Samochód był zamknięty, nie znaleziono kluczy, a telefon leżał w schowku z rozładowaną baterią. Wnętrze było czyste, uporządkowane i nie było oznak paniki ani pośpiechu. Na siedzeniu pasażera leżała wydrukowana mapa trasy z kilkoma żółtymi oznaczeniami.

Jednym z nich był szlak, który odgałęział się od głównego szlaku i został oznaczony jako “Szlak cienia”. Ranger Reyes, który badał samochód z szeryfem, natychmiast rozpoznał szlak. Według niej szlak cieni to stary, prawie zapomniany szlak, który prowadzi przez wąwóz do małej polany u podnóża góry.

Kiedyś stał tu domek myśliwski zbudowany w latach 50. Niektórzy turyści, zwłaszcza fotografowie, próbowali znaleźć to miejsce z powodu legendy o “domu w świetle”, gdzie jesienią słońce wydaje się uwięzione między gałęziami drzew. Według Sofii był to ten sam dom, o którym Kira mówiła tego ranka.

Oficjalne przeszukanie rozpoczęto tego samego wieczoru. 12-osobowy zespół ratowniczy, składający się z strażników, wolontariuszy i opiekunów psów, wyruszył w drogę. Psy szybko wzięły ślad samochodu i poprowadziły załogę w głąb lasu.

Pierwsze sto metrów trasa była wyraźna, Ziemia mokra, a odciski butów były wyraźnie widoczne. Następnie szlak gwałtownie się zawęził, wijąc się między kamiennymi wałami i stromymi zboczami. Pół mili od początku szlaku psy straciły ślad.

W pobliżu górskiego potoku, który wypłynął z brzegów po ostatnich deszczach, woda zmyła wszystkie zapachy. Tutaj, wśród mokrego mchu, jeden z ochotników zauważył mały kawałek czerwonej tkaniny. Był głęboko wciśnięty w ziemię, jakby leżał tam przez długi czas.

Materiał przypominał podszewkę tanich akcesoriów turystycznych, jasnych, syntetycznych, ale wyraźnie nie jest częścią stroju Kiry, ponieważ jej ubrania były żółte, czarne i zielone. Wszystkie inne znaki-brak śladów, brak połamanych gałęzi, cisza wokół nich – sprawiały wrażenie, jakby ktoś po prostu zniknął.

Nikt nie widział jej po tym poranku ani na głównym szlaku, ani w mieście. Kamery w pobliżu parkingu zarejestrowały ich przybycie dopiero o 7: 20. Po tym nie ma nic więcej. Szeryf Maxwell oficjalnie wszczął sprawę zaginięcia.

Następnego dnia kontynuowano poszukiwania lotnicze, a helikopter przeleciał nad zboczami Thornwood, ale nie znaleziono śladu miejsca na obóz, namiotu ani jaskrawo zabarwionej odzieży. Pogoda się pogarszała i w górach zaczęły się pierwsze nocne przymrozki.

Mark pozostał w mieście i powiesił zdjęcia swojej siostry na przystankach autobusowych i w pobliżu sklepów. Na każdym zdjęciu uśmiechała się w żółtej kurtce i trzymała aparat, który odbijał słońce. Zapamiętali ją wszyscy, którzy widzieli ją tego wrześniowego poranka-spokojna, skupiona, gotowa do wyjazdu.

Ranger Reyes spędził Ten tydzień w lesie praktycznie bez snu. Powiedziała swoim kolegom, że nie może zapomnieć rozmowy z Kirą. To było tak, jakby się spieszyła, jakby dokładnie wiedziała, dokąd zmierza, do miejsca, którego nikt nie znalazł od dawna.

Wieczorem czwartego dnia poszukiwań wiatr przyniósł z gór zapach wilgoci i śniegu. Zespół, wyczerpany i przemoczony, wrócił na miejsce, w którym odciął się szlak. Szemrał potok. Mech migotał w świetle latarni, a ta sama czerwona nić lśniła między kamieniami.

Jedyne, co wskazywało na to, że ktoś inny odwiedził te lasy. Październik 2016 r. zaczął się zimno. W górach San Juan spadł już pierwszy śnieg, a żółte liście, które Kira Gaines podziwiała kilka tygodni wcześniej, zniknęły pod Białym szronem. Jej nazwisko stało się znane całej dzielnicy.

Gazety pisały o zaginionym fotografu Z Denver, a stacje telewizyjne relacjonowały tajemniczy incydent w górach. Biały crossover znaleziony w pobliżu parkingu został później przetransportowany do policyjnego garażu. Był kilkakrotnie badany, ale nie znaleziono śladu.

Bez odcisków palców, bez cudzych włosów, bez dna. Samochód był tak czysty, jakby właśnie został umyty. Poszukiwania trwały 3 tygodnie. Do operacji dołączyli opiekunowie psów z Nowego Meksyku, wolontariusze poszukiwawczo-ratowniczy, a nawet Grupa wspinaczy, którzy dobrze znali stoki Thornwood.

W niebo wzbiły się dwa helikoptery, a w weekend pomagał im dron dostarczony przez lokalnego fotografa. Leciała nisko nad wąwozem i strzelała dookoła. Ale na filmie nie było nic poza gałęziami drzew i cieniami chmur. Jedynym dowodem, który można było zweryfikować, był czerwony kawałek materiału znaleziony w pobliżu strumienia.

Państwowe laboratorium ustaliło, że jest to część taniego breloczka turystycznego sprzedawanego w całym kraju. Takie breloki można było kupić w każdym sklepie z pamiątkami, nawet w tym samym, w którym Kira poszła po wodę przed wędrówką. I wtedy nić pękła. Szeryf Greg Maxwell nie ukrywał swojego rozczarowania.

Raport mówi, że obszar poszukiwań obejmował prawie 40 mil kwadratowych lasu. Sprawdzili każdą jaskinię, opuszczone chaty, a nawet stare wejścia do kopalni pozostawione przez górników ubiegłego wieku. Wszystko na próżno. Żadnych śladów Kiry. Mark Gaines zatrzymał się w motelu Snow Creek i wyruszył na własną rękę, gdy oficjalne drużyny wróciły do bazy.

Szedł tymi samymi ścieżkami z mapą swojej siostry w ręku, badając każdy kamień i szukając każdego najmniejszego szczegółu, który mógłby dać mu odpowiedź. Według właściciela motelu prawie nie spał, siedział w holu z laptopem w nocy i porównywał mapy,sprawdzał trasy. W wywiadach z dziennikarzami powiedział tylko jedno:

“Jeśli tam poszła, to miała powód i muszę go znaleźć”.

-->