To, co papież Aleksander VI zrobił swojej córce w noc poślubną, jest niewyobrażalne.

Mówi się, że najciemniejsze rozdziały historii są często pisane za złoconymi drzwiami władzy, ale czasami samo zło przewyższa wyobraźnię tych, którzy myślą, że wiedzą wszystko o głębi ludzkiej deprawacji. W sercu Rzymu, w bogatych mieszkaniach Watykańskich, ojciec miał pomóc córce w jej nowym życiu. To, co się stało, wstrząsnęło najbardziej skorumpowanymi duszami i ujawniło wzór, który trwał przez dziesięciolecia. W nocy 21 grudnia 1498 r.krzyki odbiły się echem w marmurowych salach Palazzo Santa Maria in Portico. Nie były to radosne okrzyki wesela, ale rozpaczliwy krzyk 18-letniej dziewczynki o imieniu Lukrecja Borgia, której imię przeszłoby do historii nie jako bohaterka własnej historii, ale jako postać w skorumpowanych planach jej ojca.

Lukrecja, urodzona jako nieślubna córka Kardynała Rodrigo Borgii, która później wstąpi na tron Piotra jako papież Aleksander VI, dorastała w świecie, w którym władza oznaczała wszystko, a więzy krwi były jedynie narzędziami ambicji politycznych. Była wyjątkowo dobrze wykształcona, biegle władała łaciną, greką, włoską, francuską i hiszpańską, potrafiła recytować poezję i grała na lutni z niezwykłymi umiejętnościami. Kronikarze tamtych czasów opisywali ją jako delikatnie piękną i pełną wdzięku, ze złotobrązowymi włosami opadającymi do talii i oczami, które w zależności od światła przesuwały się między szarością a zielenią. Jednak pod powierzchnią tej kulturalnej renesansowej księżniczki kryje się prawda, którą dziś trudno znieść. Było to już trzecie małżeństwo lukrecji w wieku zaledwie 18 lat.

Jej pierwsze dwa małżeństwa zostały unieważnione przez jej ojca, Papieża, gdy tylko nie były już korzystne politycznie. Jej pierwsze zaręczyny z hiszpańskim szlachcicem w wieku zaledwie 11 lat zostały zerwane, gdy pojawiły się korzystniejsze sojusze. Drugie małżeństwo z Giovannim Sforzą, Panem Pesaro, w 1493 r., kiedy miała zaledwie 13 lat, zakończyło się w 1497 r. jednym z najbardziej skandalicznych procesów o unieważnienie w historii. Aleksander VI publicznie zapewnił, że małżeństwo nigdy nie zostało skonsumowane, ponieważ Giovanni był bezsilny. Sam Giovanni wściekle zakwestionował to i złożył wybuchowe oskarżenia udokumentowane w papieskich archiwach. Twierdził, że prawdziwym powodem unieważnienia było to, że papież chciał dla siebie własnej córki. Te stwierdzenia, zapisane w listach do sądu w Mediolanie, zostały szczegółowo przeanalizowane przez historyków, takich jak Ferdynand Gregorovius w jego monumentalnym XIX-wiecznym studium Borgiów.

Wyobraź sobie, że jesteś młodą kobietą w Pałacu twojego ojca, otoczoną luksusem, ale uwięzioną w pozłacanej klatce. Twój ojciec nie jest byle jaki; jest papieżem, wikariuszem Chrystusa na Ziemi, najpotężniejszym człowiekiem w świecie chrześcijańskim. Byłeś już dwukrotnie żonaty, oboje rozwiązali się na jego rozkaz. Wiesz, że twoje ciało, twoja przyszłość, twoje życie nie należą do ciebie. Jesteś pionkiem na jego szachownicy mocy. Jednak nawet w tej rzeczywistości nie można przewidzieć pełnego zakresu nadchodzącej perwersji. Ale zanim przejdziemy dalej, pytam Cię o jedno: jeśli ta historia już cię poruszyła, jeśli wierzysz, że takie ukryte prawdy muszą zostać ujawnione, okaż swoje zainteresowanie prostym gestem. Subskrybuj i zostaw komentarz z imieniem postaci historycznej, której Mroczny los chciałbyś odkryć w jednej z naszych nadchodzących historii. Czy będzie to Katarzyna Wielka, Kleopatra czy Maria Stuart? Twój wybór poprowadzi ścieżkę do kolejnego sekretu, który historia próbowała zakopać, ponieważ prawda zasługuje na zapamiętanie, bez względu na to, jak mroczna może być.

Trzecie małżeństwo zostało zaaranżowane latem 1498 roku. Pan młody był Alfonso z Aragonii, Książę Bisceglie, 17-letni neapolitański książę o niezwykłej urodzie i łagodnym temperamencie. Współczesne relacje opisują go jako jednego z najbardziej atrakcyjnych młodych mężczyzn we Włoszech, z ciemnymi lokami i niewinnością rzadko spotykaną w skorumpowanym świecie renesansowej polityki. Ślub odbył się 21 lipca 1498 r.w papieskich apartamentach, wspaniała ceremonia z setkami gości, kardynałami w szkarłatnych szatach, niekończącymi się daniami egzotycznych potraw i swobodnie płynącym winem. Lukrecja miała na sobie białą Wenecką jedwabną suknię haftowaną złotą nicią i orientalnymi perłami. Ceremonia wydawała się idealna, związek dwóch młodych i pięknych istot. Jednak to, co wydarzyło się tej nocy poślubnej, zostanie zapisane w papieskich archiwach, w zakodowanych listach i ukrytych wpisach do pamiętnika, które zostały w pełni rozszyfrowane dopiero wieki później.

Po ceremonii, zgodnie z tradycją, młoda para miała zostać zaprowadzona do komnaty ślubnej, wspaniałej sali na drugim piętrze Pałacu Watykańskiego, ozdobionej Flamandzkimi gobelinami przedstawiającymi sceny z metamorfoz Owidiusza. Łóżko było udrapowane aksamitem genueńskim, prześcieradła z egipskiej bawełny pachnące wodą różaną i lawendą. Świece z wosku pszczelego oświetlały pomieszczenie miękkim złotym światłem. Wszystko było gotowe na pierwszą noc młodej pary. Jednak papież Aleksander VI miał inne plany. To, co wydarzyło się później, zostało udokumentowane przez Papieskiego mistrza ceremonii, Johannesa Burckarda, w swoich pamiętnikach, człowieka oskarżonego o rejestrowanie wszystkich oficjalnych i nieoficjalnych wydarzeń na dworze papieskim. Alzatczyk o wyjątkowej precyzji, prowadził szczegółowe zapisy życia na dworze Borgia od 1483 do 1506 roku. Jego “Diarium”, opublikowane w całości po raz pierwszy w 1883 roku, zawiera fragmenty tak wyraźne, że wiele wydań musiało je cenzurować.

W tych zapisach Burckard opisuje, jak Aleksander VI osobiście wszedł do komnaty ślubnej w towarzystwie swojego syna Cesare Borgii, starszego brata lukrecji. Młody Alfonso został wyprowadzony przez papieskich strażników, rzekomo w celu ceremonialnego błogosławieństwa. Strażnicy, szwajcarscy najemnicy w służbie papieża, zostali wybrani ze względu na ich absolutną lojalność i milczenie. Alfonso został zabrany do sąsiedniego pokoju, gdzie kazano mu czekać. Drzwi były zamknięte od zewnątrz. Lukrecja pozostała sama w komnacie ślubnej, ubrana w białą suknię ślubną, czekając na męża. Zamiast tego to jej ojciec wszedł do pokoju. To, co Aleksander VI zrobił tej nocy, było zgodne ze wzorem, który można znaleźć przez lata udokumentowanych relacji. Wenecki ambasador Paolo Capello napisał w zakodowanych depeszach do doży, że papież miał obsesyjną i nienaturalną fiksację na swojej córce, wykraczającą daleko poza ojcowskie uczucia. Kroniki donoszą, że lukrecja głośno płakała tej nocy.

Jej krzyki przebiły grube ściany. Służący czekający na korytarzach usłyszeli jej desperackie prośby, ale nikt nie odważył się interweniować. Był to papież, absolutny władca Państwa Kościelnego, człowiek, który nakazał życie i śmierć, grzech i odkupienie, niebo i piekło. Jego strażnicy stali u bram i nikogo nie przepuszczali. Krzyki trwały godzinami. Dopiero o świcie, kiedy pierwsze promienie światła płynęły przez okna, Aleksander VI opuścił apartamenty. Wkrótce potem Alfonso mógł ponownie dołączyć do swojej narzeczonej. To, co znalazł, nigdy nie zostało w pełni zarejestrowane. Jednak dziennik Burckarda wspomina, że lukrecja nie opuszczała swoich mieszkań przez kilka dni i odmawiała rozmowy z nikim oprócz jej najbardziej zaufanego sługi. Jednak to nie był koniec, ale początek systematycznego wzorca.

Podczas małżeństwa z Alfonsem, które trwało od 1498 do 1500 roku, lukrecja była regularnie wzywana do Watykanu. Oficjalne dokumenty mówią o prywatnych audiencjach z jego Świątobliwością, ale rzeczywistość była znacznie mroczniejsza. Paolo Capello udokumentował, że te audiencje często odbywały się późno w nocy i że lukrecja wracała wyraźnie zrozpaczona. Jej słudzy zgłaszali siniaki na jej ramionach i szyi, które próbowała ukryć pod długimi rękawami i wysokimi kołnierzami. Sam Alfonso, młody człowiek bez władzy politycznej i wpływów, nie mógł nic zrobić. Żył w cieniu papieża, który był zarówno jego teściem, jak i najpotężniejszym władcą w Europie. Dokumenty ujawniają jeszcze ciemniejszy szczegół. W 1498 roku, kilka miesięcy po ślubie, lukrecja urodziła dziecko. Oficjalnie został zarejestrowany jako dziecko Alfonsa. Jednak bulle papieskie Odkryte w tajnych archiwach Watykanu i po raz pierwszy przeanalizowane w 1924 r.przez niemieckiego historyka Ferdynanda Gregoroviusa opowiadają inną historię.Dwie bulle papieskie zostały wydane przez Aleksandra VI, obie dotyczące dziecka o imieniu Giovanni Borgia. Pierwszy byk, datowany na 1 września 1501 r., ogłosił dziecko synem Cesare Borgii i nieznanej rzymskiej kobiety. Druga Bulla, wydana zaledwie kilka miesięcy później, zaprzeczyła sobie, ogłaszając dziecko synem samego papieża Aleksandra VI i nieznaną kobietą. Jednak historycy od wieków debatują nad trzecią możliwością, która wydawała się zbyt przerażająca, aby można ją było otwarcie stwierdzić: matką może być sama lukrecja. Wyobraź sobie psychologiczną udrękę. Młoda kobieta uwięziona między potwornymi ambicjami ojca i brata, wykorzystywana jako narzędzie polityczne i przedmiot przewrotnych pragnień. Wasze małżeństwa są unieważniane i zmieniane zgodnie z wolą innych. Twoje ciało nie należy do ciebie. Wasze dzieci, których ojcostwo jest sfałszowane w bullach papieskich, są częścią niewypowiedzianej tajemnicy. A przez to wszystko musisz zachować twarz renesansowej księżniczki, uśmiechać się na bankietach, recytować poezję, grać na lutni, podczas gdy twoja dusza rozpada się na kawałki.

-->