Choć kariera Ewy Kuklińskiej była pełna sukcesów, to niestety jej życie uczuciowe nie było usłane różami. Aktorka wielokrotnie musiała mierzyć się z rozczarowaniami i trudnymi doświadczeniami. Jej życie miłosne było jak z filmu jednak bez happy endu.
Kim jest Ewa Kuklińska?
Ewa Kuklińska to polska aktorka, piosenkarka i artystka estradowa. Największą popularność zdobyła w latach 80. i 90., występując w teatrach muzycznych, kabaretach oraz programach telewizyjnych. Znana była z ról komediowych, dużego temperamentu scenicznego i wyrazistej osobowości. Występowała m.in. w Teatrze Syrena i Teatrze Komedia, a także w filmach i serialach. Przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny rozrywkowej.
Bolesne małżeństwa Ewy Kuklińskiej
Choć życie zawodowe Ewy Kuklińskiej było pełne sukcesów, przez co stała się cenioną artystką, to niestety jej życie miłosne dalekie było od ideału. Ewa Kuklińska trzykrotnie wychodziła za mąż, a jej związki przyniosły jej traumatyczne doświadczenia.
Pierwszy ślub Ewa Kuklińska wzięła, mając zaledwie 20 lat. Jej wybrankiem był architekt mieszkający we Francji, który sprawiał wrażenie człowieka dojrzałego i godnego zaufania. Niestety, rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Po zawarciu małżeństwa na jaw wyszła wstrząsająca prawda. Mężczyzna miał już inną żonę, a ich związek był bigamiczny. Dla młodej aktorki było to ogromne rozczarowanie i bolesne doświadczenie, które na długo odcisnęło piętno na jej dalszym życiu uczuciowym.
Miał drugą żonę w Paryżu, o której mi nigdy nie mówił. Zastanawiałam się, jak wyzwolić się z tego, bo mój były mąż do tego wszystkiego był agresywny – wyznała aktorka w książce „Twarze depresji”.
Zobacz więcej: 72-letnia Ewa Kuklińska pojawiła się na salonach. Wciąż cieszy się młodym wyglądem
Drugie małżeństwo również okazało się niewypałem. Jak sama przyznała po latach, było wyborem podyktowanym rozsądkiem, a nie prawdziwym uczuciem. Relacja ta pozostawiła po sobie również traumatyczne wspomnienia, z którymi artystka musiała zmagać się jeszcze długo po jej zakończeniu.
Niechętnie opowiadam o rękoczynach. Na rejestrację programu telewizyjnego w katowickim Spodku przyjechałam z widocznymi śladami pobicia. Wyglądałam okropnie. Byłam zaszczuta. Wstydziłam się przed rodzicami, że wpuściłam do naszej rodziny strasznego człowieka – mówiła Kuklińska.
Trzecim mężem Ewy Kuklińskiej był natomiast mężczyzna pochodzący z Holandii. Kuklińska później przyznała, że miał on problemy z alkoholem, co bardzo utrudniało ich wspólne życie.
Ten człowiek mnie sobie upolował. Przepijał wszystko, co zarobiłam. Chciał mnie zabić! Nie spałam, bojąc się o życie. W końcu zmobilizowałam wszystkie siły i wypchnęłam go za drzwi. Więcej go nie widziałam. Rozwiodłam się z nim per procura i tak zakończyły się moje małżeństwa – wspominała w „Gali”.
Romans z Tomaszem Stockingerem
Mężczyzna, o którym również było głośno w życiu Kuklińskiej to aktor Tomasz Stockinger. Para poznała się w 1992 roku podczas wspólnej pracy w Teatrze Syrena w Warszawie. Z tej bliskości zrodziły się jednak także głębsze uczucia. Sytuacja była jednak wyjątkowo skomplikowana, ponieważ aktor był wówczas żonaty i nadal formalnie pozostawał w związku z Jolantą, z którą miał syna.
Stockinger zapewniał Kuklińską przez lata, że jego małżeństwo praktycznie się rozpadło i że wkrótce się rozwiedzie. Aktorka wierzyła, że ich relacja zakończy się wspólną przyszłością, ale to była jedynie obietnica. Ich wieloletnią relację Kuklińska podsumowała jako: „Dwanaście lat podziemia i konspiracji”.
Zapewniał, że choć mieszka z żoną, faktycznie od lat nie byli już razem, a kryzys między nimi stale się pogłębiał. Ale był syn, którego Tomek kocha nad życie i to dla niego w nieskończoność przeciągał tę małżeńską fikcję. Doskonale to rozumiałam – opowiadała Kuklińska w rozmowie z „Na Żywo”.




