“Tato, te dzieciaki w śmieciach wyglądają jak ja!”
Ośmioletni Ethan Walker pociągnął pilnie za rękę ojca, jego mały palec wskazujący na dwóch chłopców zwiniętych na brudnym, podartym materacu w brudnej uliczce. Byli owinięci cienkimi, szarymi kocami, ich twarze były Blade, ubrania zużyte. Otaczały je worki na śmieci i graffiti.
Jego ojciec, James Walker, milioner znany z ostrego wyczucia biznesowego i nienagannych garniturów, zamarł. Odprowadzał Ethana ze szkoły do domu, Kiedy słowa chłopca uderzyły go jak cios.
James skierował wzrok w stronę alei. Chłopcy byli mniej więcej w wieku Ethana. Ich włosy miały ten sam odcień kasztanowego brązu, nosy miały ten sam kształt. Serce Jamesa przyspieszyło. Przez krótki, niepokojący moment, to było jak patrzenie na zwielokrotnione odbicie Ethana.



