Położyła rękę na brzuchu.
Dymitr zaniemówił.
— Jesteś… w ciąży?
— Tak. Ale to nie twoje dziecko.
Usiadł ciężko na krześle, jakby ktoś podciął mu nogi.
— Kto…?
— Mój nowy mąż. Pamiętasz Sergiusza, mojego byłego? Jesteśmy znowu razem. I on… powiedzmy, bardzo się ucieszył, gdy się dowiedział, że sam zwolniłeś mu miejsce.
Dymitr zacisnął pięści.
— Ty… to wszystko ukartowałaś!
— Ja tylko pozwoliłam ci podjąć decyzję. — Elena wstała. — A teraz wybacz, muszę iść. Dzisiaj z Sergiuszem mamy USG.
Wyszła, zostawiając go w pustym mieszkaniu, które już do niego nie należało.
Godzinę później dostał wiadomość od Ani:
„Wybacz, Dima, ale nie możemy się więcej widywać. Mój mąż się dowiedział.”
Dymitr oparł głowę o stół.
Przegrał.
A Elena?
Ona po prostu zaczęła nowe życie.