Dlaczego wszyscy mężczyźni, z którymi zaczynam się spotykać, okazują się niewypałami? Mój obecny chłopak teraz się na mnie obraża, że nie dałam mu swoich pieniędzy na remont mieszkania. A ja, szczerze mówiąc, nie rozumiem, dlaczego powinnam to robić. W końcu mieszkanie należy do niego, a nie do mnie i w przypadku rozstania pozostanie jego. Rodzice podarowali mu to mieszkanie, nawet nie jestem tam zameldowana. Powiedziałam mu, że jeśli nie chce kupić wspólnego mieszkania, to będzie musiał sam zrobić remont, bo on jest właścicielem.
A on zachowuje się jak zrzęda. Jednak, gdy mówię mu, że mogę po prostu odejść od niego, od razu staje się słodki i nie ma do mnie pretensji. Czyżbym nigdy nie miała spotkać prawdziwego mężczyzny, który po prostu weźmie na siebie odpowiedzialność i sprawi, że nasze życie stanie się lepsze? Czy konieczne jest proszenie o moje pieniądze, które chcę wydać na siebie? Nie rozumiem.
Postanowiłam porozmawiać o tym z mamą, mając nadzieję, że będzie mogła mi dać radę, opierając się na swoim doświadczeniu. Jakże byłam zdziwiona, gdy doradziła mi zainwestować pieniądze w remont tego mieszkania, bo on przecież może mnie tam w przyszłości zameldować. Szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia, jak na to zareagować, bo myślę inaczej.
Niech najpierw mnie zamelduje, a potem zastanowię się nad inwestowaniem. Nie można być tak naiwnym, lepiej być ostrożnym. Czyż nie mam racji?



