Całkowicie przypadkowo dowiedziałam się, że mój mąż ma już ponad pół roku inną kobietę. Zbliżał się jego dzień urodzin, zaprosiłam wszystkich krewnych i przyjaciół. To było świetne zemście, chociaż było mi żal mojej teściowej

Całkowicie przypadkowo dowiedziałam się, że mój mąż ma już ponad pół roku inną kobietę.

To jego współpracowniczka w firmie, a kiedy musiałam wyjechać służbowo — spotykali się u nas w domu. Kiedyś opowiedziała mi to sąsiadka.

Jestem projektantką w firmie architektonicznej i mam wiele zamówień na dekoracje do wiejskich domów, więc często podróżuję służbowo.

Najpierw byłam bardzo zła, ale powstrzymałam się. Rozwód był nieunikniony — zdrady nie potrafię wybaczyć. Ale postanowiłam zrobić to pięknie — żeby mąż zapamiętał to na całe życie.

Decyzja przyszła szybko — akurat za 6 dni mąż miał urodziny.

Powiedziałam, że mnie nie będzie cały dzień w mieście, więc będziemy mogli świętować tylko późnym wieczorem. A sama postanowiłam zrobić mu niespodziankę.

Ostatecznie utwierdziłam się w swojej decyzji, gdy przypadkiem zobaczyłam w jego samochodzie ukrytą w dalekim rogu torbę z szampanem, cukierkami i opakowaniem pięknej, drogiej bielizny damskiej, która mi w ogóle nie pasowała pod względem rozmiaru. Zrozumiałam, z kim i jak zamierza świętować swoje urodziny.

Wtedy zadzwoniłam do jego rodziców, siostry z mężem, naszych przyjaciół i zaproponowałam zorganizowanie mu niespodzianki — przyjście do domu z tortem i innymi zabawnymi gadżetami. I poprosiłam, aby trzymali pomysł w tajemnicy przed nim, aby niespodzianka się udała. A siostra miała wszystko nagrywać na wideo.

Kiedy nadszedł moment, cichutko zebraliśmy się na klatce schodowej, ja swoim kluczem otworzyłam drzwi i wprowadziłam wcześniej krewnych i przyjaciół.

Weszliśmy do pokoju w najbardziej pikantnym momencie — z krzykami powitań świeczkami na torcie…

Potem po prostu poszłam cicho.

Przyjaciele później opowiedzieli, że kochanka schowała się w szafie, a zszokowana matka dobrze ich wszystkich zrugała.

Złożyłam pozew o rozwód, pomimo wszystkich jego i rodziców próśb, obietnic, że to już nigdy się nie powtórzy. Po prostu stał się dla mnie nieprzyjemny.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->