27 lat temu adoptowała chłopca. W ten sposób jej podziękował.

Kobieta, która przez 4 lata walczyła o adopcję dziecka, w końcu to osiągnęła. Wychowała go, a w wieku 27 lat syn jej podziękował.

Problemy z adopcją zaczęły się, gdy rodzona matka chłopca chciała, by adoptowała go rodzina afroamerykańska lub mieszana.

Kobieta była samotna, ale bardzo kochała dziecko, więc obiecała, że za wszelką cenę je adoptuje i zapewni mu dobrą przyszłość.

4 lata  i sprawa została załatwiona pomyślnie. Chłopiec zgodnie z prawem stał się jej synem. Ich szczęście nie miało granic, bo przez cały ten czas kontaktowali się ze sobą i nawiązywali więź. I tak minęło 20 lat. Jednak w rodzinie pojawiły się kłopoty. Matka poważnie zachorowała i pilnie potrzebowała przeszczepu nerki. Poszukiwanie dawcy zajęłoby dużo czasu, a przy takiej diagnozie nie można go stracić.

Syn dobrze rozumiał, że nie jest gotowy na utratę najcenniejszej dla niego osoby, dlatego chciał sam zostać dawcą.

Chłopiec bardzo kochał swoją matkę, gdy opowiadał o niej lekarzom zawsze płakał z wdzięczności. Ta kobieta nieustannie walczyła o niego i jego szczęście, zawsze dotrzymywała obietnic. Zrobiono potrzebne badania i okazało się, że jest zgodność tkankowa.

Chłopak czuł że, po prostu nie może postąpić inaczej.

Kobieta została poinformowana o poczynaniach syna na godzinę przed operacją. Była zszokowana i próbowała przekonać syna do zmiany decyzji, na co on odpowiedział: “Po prostu nie mogę postąpić inaczej. To jest najwięcej, co jestem gotów zrobić dla ciebie, mamo. ”

Operacja zakończyła się sukcesem. Nie każdy rodzony syn zrobiłby coś takiego!

A co Wy sądzicie o postępowaniu chłopca? Czy zgodzilibyście się na taką operację?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->