Aż przykro patrzeć na to, co teraz dzieje się z mężem Kasi Cichopek. Niepokojące zdjęcia trafiły do sieci!

Od momentu ogłoszenia rozwodu Katarzyna Cichopek (39 l.) zdążyła już wrzucić do sieci kilka swoich zdjęć, na których prezentuje szeroki uśmiech. Wygląda na to, że Marcin Hakiel (38 l.) znacznie gorzej radzi sobie z rozstaniem. W sobotę, 19 marca, zamieścił w sieci serię wyjątkowo niepokojących wpisów i zdjęć. Aż przykro patrzeć na to, co się z nim teraz dzieje… Czy to jest jego “wołanie o pomoc”? Poznajcie szczegóły i oceńcie sami.

Ponad tydzień temu Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel w oficjalnym oświadczeniu ogłosili rozstanie. Od tego czasu Kasia zdaje się być raczej powściągliwa w komentowaniu swojego rozwodu. Z kolei aktywność jej męża w mediach społecznościowych znacznie wzrosła. Od kilku dni Marcin siedzi na Instagramie i odpowiada na pytania internautów, również na te, które dotyczą małżeńskiej zdrady.

Hakiel, tak jak wiele osób po rozstaniu, zdążył sobie już nawet zafundować metamorfozę. Przemalował włosy na jasny blond i spędza sporo czasu na siłowni. Do tej pory zabiegane małżeństwo spędzało ze sobą głównie weekendy. Wygląda na to, że samotna sobota wpłynęła na przygnębienie Hakiela, który zamieścił w sieci serię niepokojących wpisów.

Udostępnił na Instastory swoje czarno-białe zdjęcie. Jest na nim cały mokry i wyraźnie przybity.

– Ten moment… Kiedy smutek zamienia się w gniew… – napisał na zdjęciu Marcin.

To samo zdjęcie pojawiło się również na jego głównej tablicy.

– Jednak bez komentarza… #life #życie – napisał Hakiel.

Na jego Instastory pojawiło się także zdjęcie szczytów górskich, przy którym napisał, że “po burzy zawsze wychodzi słońce”. Obserwatorzy Marcina nie mają wątpliwości, że dzieje się z nim coś niedobrego.

– Widać, że ktoś Pana skrzywdził.

– Chyba tylko Kaśka chciała tego rozwodu ? proszę się nie dawać smutkom!

– Jesteśmy z Panem potrzeba czasu na to aby się pogodzić i po tym złym dobro zawsze następuje? trzeba się trzymać nie pierwsi jesteście i nie ostatni każdy miał jakieś kłopoty czy rozwody. Tu najważniejsze są Dzieci.

– czytamy w popularnych komentarzach pod zdjęciem tancerza.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->