Kiedy byłam w delegacji, siostra poprosiła, aby jej córka z mężem tymczasowo zamieszkała z moim mieszkaniu. Dopiero później zdałam sobie sprawę, że to był największy błąd w moim życiu.

Niedawno wróciłam z delegacji i znalazłam swój apartament w przerażającym stanie, z długiem w spółdzielni. Całe to zamieszanie zrobiła córka mojej siostry razem ze swoim mężem. Kupiłam swoje mieszkanie za własne, ciężko zarobione pieniądze. Nabyłam je na kredyt, który udało mi się spłacić dość szybko.

Pierwszą ratę zapłaciłam pieniędzmi, które otrzymałam, gdy ja i moja siostra podzieliliśmy mieszkanie matki. Na co moja siostra wydała te pieniądze, nie wiem. Kiedy budowałam swoją karierę, siostra szybko wyszła za mąż i urodziła dziewczynkę. Co ciekawe, jej córka Paulina również szybko wyszła za mąż, bo zaszła w ciążę ze swoim kolegą z klasy. Mieszkali razem z moją siostrą, która ciągle na nich narzekała. Mówiła, że i tak ciasno im w kawalerce.

Często jestem poza miastem lub poza krajem z powodu pracy. Ostatnio zaproponowano mi długoterminową delegację na rok, na którą się zgodziłam. Jestem rozwódką i nie mam dzieci, więc nie miałam powodów, aby odmówić tak dobrej propozycji.

Wyjechałam, zostawiając klucze do mojego mieszkania u siostry, aby od czasu do czasu wpadała i podlewała moje rośliny. Pewnego razu siostra zadzwoniła i zapytała, czy miałabym coś przeciwko, gdyby jej córka z mężem przeniosła się do mojego mieszkania.

Mieszkanie było puste, a oni mogliby utrzymać porządek i płacić rachunki. Początkowo się nie zgodziłam, ale potem siostra przekonała mnie i wpuściłam ich do mojego mieszkania. To było prawdopodobnie największe błędne posunięcie w moim życiu. Pomimo że siostra zawsze dzwoniła i mówiła, że z mieszkaniem jest wszystko w porządku, miałam złe przeczucia.

Po powrocie z delegacji zastałam mieszkanie w przerażającym chaosie. Brudne, zapuszczone, a na dodatek z ogromnym długiem w spółdzielni.

Byłam wściekła i wyrzuciłam ich. Siostra obraziła się, mówiła, że jestem bez serca, bo wyrzuciłam na bruk jej biedną córkę. Niech mówią co chcą, ale nie pozwolę, aby tak bezczelnie zachowywali się w moim własnym mieszkaniu.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->