Daliśmy córce i jej mężowi klucze do nowego mieszkania. Córka była bardzo szczęśliwa, a zięć wyraźnie niezadowolony.

To co powiedział nie mieści mi się w głowie. Trudno uwierzyć w historię, która przydarzyła się mojej córce. Wszystko przez kapryśnego zięcia. Zaraz po ślubie moja córka wraz z mężem zamieszkali w wynajętym mieszkaniu.

Było im ciasno, ale zięć twierdził, że za niedługi czas zdąży odłożyć na dom dla rodziny, trzeba tylko poczekać niecały rok. Po tym czasie, nasi nowożeńcy przeprowadzili się do innego wynajętego mieszkania, nie mniej ciasnego. Nie było to ich ostatnia przeprowadzka. Lokum zmieniali jeszcze kilka razy, z różnych powodów.

W tej chwili, mieszkają w starej kamienicy. Płacą dużo pieniędzy za mieszkanie, które czasy swojej świetności ma już dawno za sobą. Remont właściwie sam się prosi. Niestety nic z tym nie mogą zrobić.

Właścicielka nie pozwoliła im nawet powiesić większego lustra w łazience, nie wspominając o braku sprzętów typu zmywarka, czy piekarnik. Przez to wszystko, w ich życiu prywatnym również nie układa się najlepiej.

Nie mogłem dłużej patrzeć na to jak wygląda życie mojej córki. Razem z żoną postanowiliśmy dać tej parze mieszkanie. Przeznaczyliśmy na to wszystkie nasze oszczędności jakie dotychczas udało nam się zgromadzić i kupiliśmy przestronne trzypokojowe mieszkanie.

Znajdzie się w nim miejsce dla naszych przyszłych wnuków. Postanowiliśmy zrobić im niespodziankę i zaprosiliśmy ich na uroczysty obiad. Kiedy ogłosiliśmy im dobrą nowinę, twarz córki natychmiast się rozpromieniła i prawie popłakała się ze szczęścia. Rekcji zięcia kompletnie się nie spodziewaliśmy.

Siedział pochmurny i patrzył na klucze do mieszkania. Po chwili, przerwał milczenie i oznajmił, że jest zdecydowanie przeciwny przeprowadzce. Nie ma się co spieszyć, on sam jest w stanie odłożyć na mieszkanie. Chyba przemówiła jego chora duma i ambicja. To facet, który nauczył się, że w życiu zwykle stawia na swoim. Nawet rozumiem mojego zięcia. To nie jest zły człowiek i nie uważam, ze córka powinna się z nim rozstawać z powodu takiej drobnostki.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->