Przez sześć lat nie powiedziała nikomu, kto jest ojcem jej syna

Iza urodziła synka, gdy była jeszcze w szkole średniej. Przez sześć lat nie powiedziała nikomu, kto jest ojcem. Jej matka dowiedziała się o ciąży niemal przed porodem, myślała, że córka przytyła. Dopiero później wszystkie tajemnice stały się jasne, trzeba było przygotować się do narodzin maleństwa.

Matka Izy namawiała ja na kontakt z ojcem dziecka. Samotnie wychowywała córkę, a teraz miało to spotkać jej wnuka. Jednak Iza nie chciała ujawnić, kto jest ojcem małego, więc alimenty nie wchodziły w grę. Nikt nie wiedział, kto spotykał się z 17-letnią dziewczyną, która uparcie milczała i dochowała tajemnicy.

W lecie urodził się jej syn Piotruś, piękny, niebieskooki chłopiec. Matka dziewczyny poszła na urlop macierzyński, bo rozumiała, że córka musi się uczyć. Chciała zrobić wszystko, aby młoda mama nie porzuciła szkoły i mogła ją skończyć.

Opiekę nad chłopcem sprawowała babcia i prababcia. Dziewczyna nie tylko skończyła szkołę średnią, ale i poszła na studia, oraz pracowała na pół etatu, bo w ich rodzinie nie żyło się zbyt bogato. Nawet, gdy miała dodatkowe pieniądze, nie mówiła krewnym, kto je przysłał.

Gdy syn miał cztery lata, wynajęła mieszkanie i zabrała chłoca ze sobą.  Opiekowała się dzieckiem, poświęcając mu wiele czasu, aby synek dobrze się rozwijał.

W wieku czterech lat, Piotruś umiał już czytać i pisać. Zapisała go do przedszkola, a niedługo po tym, awansowała na stanowisko kierownicze.

Gdy maluch skończył sześć lat, przedstawiła mamie i babci, swojego dawnego kolegę z klasy.  Nikt nie miał wątpliwości, że to on jest ojcem Piotrusia, byli tak podobni.

Iza wyznała, że Michał zawsze wspierał ją finansowo. Trzymali to razem w tajemnicy, bo jej chłopak miał bardzo zaborczych rodziców, był jeszcze na ich utrzymaniu i wiedział, że gdyby się dowiedzieli o dziecku, byłyby z nimi same problemy. Byli zamożni, pieniadze dawali mu nie pytając, na co potrzebuje.

Przez cały ten czas spotykał się potajemnie z ukochaną i ich synem. Po ukończeniu studiów, sam zaczął zarabiać i natychmiast się jej oświadczył. Teraz, po sześciu latach tajemnicy, przyszedł do matki Izy, aby poprosić o jej rękę.

Wkrótce urodziła im się córeczka, teraz już są w komplecie.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->