Kiedy Paweł postanowił wyznać żonie, że ma inną kobietę, i zamierza z nią odejść, nie pomyślał, że żona postawi mu takie warunki

Aneta i Paweł byli razem przez pięć lat. Jeszcze na pierwszym roku studiów byli dla siebie ważni, ale wtedy tylko przyjaźnili się. Ich przyjaźń była tak silna, że bali się zepsuć utrwaloną idyllę. Później na ostatnich latach przekształciło się to w miłość. Aneta była pewna uczuć Pawła, bo znała go od lat. Ich życie rodzinne było harmonijne. W małżeństwie pojawiło się dwoje dzieci: syn Aleksander i córka Olga.

Kiedy starszemu synowi było osiem lat, a młodszej córce cztery, Paweł pewnego dnia wrócił do domu po pijanemu. Nie było to mu właściwe, żona była zdziwiona. Jako pijany, powiedział, że zakochał się w innej i składa wniosek o rozwód. Ale Aneta zlekceważyła jego słowa, uznając to za pijackie marzenie. Ale rano, będąc trzeźwym, Paweł powtórzył to samo: “Przepraszam, Aneto, po prostu zakochałem się w innej. Nie mogę żyć bez niej, a ona bez mnie, więc lepiej nam się rozejść.”

Na twarzy kobiety nie można było zrozumieć, jakie uczucia ją ogarniają. Twarz była nieruchoma i spokojna. “Dobrze. Zrozumiałam cię.” Obojętność żony zaskoczyła męża. Oddychał z ulgą. “Ale mam warunek. Nie pretenduję do mieszkania, to twoje. Mam nadzieję, że twoja kochanka wie, że masz dwoje dzieci. Dziś przeprowadzę się do mamy, ale dzieci zostaną z tobą. Żadnych sprzeciwów nie akceptuję. Tak po prostu będzie najrozsądniej. Przedszkole dla Oli jest obok, Sasza przyzwyczaił się do swojej klasy i szkoły, nie ma sensu narażać dzieci na dodatkowy stres. A mieszkanie mojej mamy jest ciasne, sam wiesz. Więc tak będzie najrozsądniej.”

Mężczyzna nie zdążył przetrawić słów, gdy Aneta zebrała swoje rzeczy i wyszła. Warto, żeby kochankowie dowiedzieli się, że będą z nim jeszcze jego dzieci, jak ona od razu się z nim pożegnała. Paweł teraz nie wie, co robić.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->