Niepowodzenie spisku mojej byłej żony doprowadziło do odkrycia jej zdrady i umożliwiło mi odzyskanie dobrej opinii wśród rodziny po rozwodzie.

Kiedy ogłosiłem, że się rozwodzimy, wszyscy obwinili mnie, a potem urządzili mi awanturę, po bajce, którą opowiedziała im moja była żona.
Ale jak to mówią: „nawet jeśli jesteś geniuszem, losu nie oszukasz””.

Tak też stało się z moją żoną. Mimo że moja była żona wszystko przemyślała, popełniła jeden błąd, który wykorzystałem. Rodzina z obu stron zrobiła ze mnie wroga, obrzucając mnie oskarżeniami i wyzwiskami. Siedziała i robiła z siebie ofiarę, nawet na mnie nie patrząc.

A teraz finał. Moja już była żona przeliczyła się tylko w jednym – oceniła inteligencję swojego kochanka zbyt wysoko. Nie udało mu się ukryć ich romansu, a o wszystkim dowiedziała się jego żona. Ta kobieta była sprytniejsza niż wszyscy inni – zainstalowała w samochodzie pluskwę i ukrytą kamerę w domu, gdzie się spotykali.
Później odnalazła mnie, co nie było trudne dzięki zamiłowaniu mojej ex do mediów społecznościowych i pragnieniu pokazania wszystkiego, co mogła. Tym razem social media były przeciwko byłej żonie.

Ogólnie rzecz biorąc, na sali sądowej, w obecności obu rodzin, włączyłem laptopa i puściłem wideo oraz cztery pliki audio. Na jednym z nich była rozmowa mojej byłej żony z jej kochankiem, w której śmiali się zarówno ze mnie, jak i z całej rodziny.
Myślę, że nie trzeba wyjaśniać, co się działo dalej. Tylko, że teraz to ona stała się wrogiem. Jak się później okazało, żona po prostu nie chciała psuć swojej reputacji, dlatego ukrywała zdradę i obarczała mnie winą za wszystko.

Na koniec podszedłem do niej i zasugerowałem, żeby szukała sobie innego mieszkania i poinformowałem ją, że jej kochanek też jest w trakcie rozwodu, więc na pewno będą musieli gdzieś razem mieszkać.

Po rozwodzie, była żona wynajęła mieszkanie i zamieszkała z kochankiem, a po dwóch latach biznes żony się rozpadł, cały „jej majątek” poszedł na spłatę długów i kredytów, które były brane na rzecz ich „rodziny” i jej biznesu. Ich związek również się rozpadł.
A ja żyję cicho i spokojnie za przeciętną pensję mechanika samochodowego, ale uczciwie.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->