Byłam bardzo szczęśliwą matką, ponieważ zawsze uważałam, że mój syn zawarł całkiem udane małżeństwo. I to była prawda.

Byłam bardzo szczęśliwą matką, ponieważ zawsze uważałam, że mój syn zawarł całkiem udane małżeństwo. I to była prawda.

Moja synowa Olga, chociaż pochodzi ze wsi, jest bardzo inteligentną kobietą i nie trzeba dodawać, że jest świetną gospodynią.

Olga to również po prostu wspaniała osoba. Potrafi zrobić wszystko, co ja potrafię: gotuje wybornie, ubiera się elegancko, jest wspaniałą matką, a jej troskliwość o mojego wnuka sprawia, że jestem z nimi po prostu szczęśliwa.

Polubiłam ją od pierwszego wejrzenia: skromna, piękna, uprzejma i inteligentna.

Moja synowa zawsze traktowała mnie bardzo dobrze, zawsze jest prawdziwie szczęśliwa, gdy widzi mnie w swoim domu, częstuje mnie pysznym jedzeniem i często mnie odwiedza.

I cieszę się, że los podarował mi córkę, której nigdy nie miałam.

Mieszkam bardzo blisko moich dzieci, więc staram się je często odwiedzać, żeby po prostu je zobaczyć, pomagać przy dziecku. Tego dnia szłam do nich, żeby spędzić czas z wnukiem.

Podążałam z przystanku autobusowego i zobaczyłam mojego syna Adakma z nieznajomą kobietą w okolicy kawiarni. Uśmiechał się do niej pięknie, był taki szczęśliwy, podarował jej kwiaty, a ja zrozumiałam, co się dzieje. Wszystko było dla mnie całkiem jasne.

Jednak nie zatrzymałam się, nie podeszłam do nich, tylko poszłam do ich domu.

Później, gdy dotarłam do domu mojego syna, spotkałam uśmiechniętą i szczęśliwą synową tuż przy drzwiach, a mój wnuk wyciągał do mnie ręce po prezent.

Olga jak zawsze poczęstowała mnie pysznym obiadem, zrobiła herbatę i poinformowała mnie, że mają dobrą wiadomość: jej mąż niedługo dostanie podwyżkę, ale będzie teraz częściej wyjeżdżał w delegacje.

Tak powiedział jej niedawno sam Adam.

– Nie czekając na syna, poszedłam do domu, nie mówiąc nic synowej, po prostu nie mogłam jej nic powiedzieć, nie wiedziałam, jakich słów użyć.

W domu usiadłam i zastanawiałam się nad tym. Byłam zdenerwowana, że wszystko dzieje się w ten sposób, a ja nawet nie wiem, co teraz zrobić i jak się zachować.

Przede wszystkim jednak żal mi Olgi, mojego wnuka i mnie, bo jeśli synowa dowie się prawdy o swoim mężu, moim jedynym synu, to zostawi mojego syna, a on nigdy nie znajdzie takiej żony.

Ale nie mogę też nie powiedzieć Oldze prawdy i to jest zrozumiałe. Nawet nie wiem, co teraz zrobić.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->