Mój syn, który nazywa się Paweł, ma trójkę córek i bezrobotną żonę. Jednak ja zbliżam się do wieku emerytalnego i jestem przekonana, że on powinien regularnie dawać mi pieniądze na utrzymanie.

Moja przyjaciółka, którą zwą Elżbieta, za kilka miesięcy obchodzi sześćdziesiąte urodziny. Zdecydowała, że będzie pracować do dnia swoich urodzin, a potem przejdzie na upragnioną emeryturę. Już ma wiele planów, czym się zająć. Na przykład, zamierza zaadoptować małego psa, o którym od dawna marzyła!

Oto nasza rozmowa:

  • Wezmę jakiegoś małego psa, ale nie rasowego. Będę z nim spacerować w parku… Praca jest teraz poza zasięgiem moich sił i chęci! Poza tym… Młodym trzeba ustąpić miejsca!
  • Czy na emeryturze będzie cię stać na psa? – spytałam Elżbietę. – Mnie też bardzo namawiali do odejścia z pracy, ale sama bym tego nie zrobiła. Planowałam pracować, dopóki nogi mnie ponoszą. Bez pensji życie nie jest zbyt radosne, nawet bez psa…
  • Przetrwam jakoś! – odpowiedziała Elżbieta beztrosko. – Przecież mam syna. Powiedziałam mu na Nowy Rok, żeby się przygotował. W tym roku idę na emeryturę, więc będę na nim siedzieć. W inny sposób się nie da, przepraszam, ale z taką emeryturą nie przetrwasz!… Powinien mi dawać piętnaście tysięcy miesięcznie, myślę, że na siebie i na psa starczy.

Syn Elżbiety, czyli Paweł, ma trzy córki: najmłodsza ma sześć lat, a starsze chodzą do szkoły. Żona Pawła, czyli Anna, nie pracuje i zajmuje się dziećmi. Różnica wieku między dziewczynkami nie jest duża, więc Anna ciągle musi zmieniać się z niemowlęcia na uczennicę, a potem znowu przygotowywać do szkoły…

W ostatnich latach opieka nad dziećmi stała się łatwiejsza. Niemniej jednak wydaje się, że Anna nie zamierza wracać do pracy. Mimo że Paweł i Anna mają kredyt hipoteczny, a dzieci nie są już niemowlętami.

Anna gotuje, sprząta, odbiera dzieci ze szkoły, pomaga im w nauce, wozi je na zajęcia i jest aktywna w radach rodzicielskich.

Niemniej jednak, pieniędzy w ich rodzinie nie jest zbyt wiele – to wcale nie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę liczbę członków rodziny. Starcza na podstawowe potrzeby, i to wszystko. Płacą kredyt hipoteczny, jedzą i ubierają się stosunkowo skromnie – często młodsza siostra dostaje ubrania po starszej, co jest korzystne, biorąc pod uwagę, że dzieci są tej samej płci. Anna robi na drutach, szyje, przekształca i kombinuje.

Raz w roku wyjeżdżają na wakacje, w wynajętą chatkę w sektorze prywatnym. Sami przygotowują posiłki, a do morza idą pieszo przez pół godziny – generalnie oszczędzają gdzie tylko mogą.

Nie oszczędzają na czarną godzinę, nie mają żadnych oszczędności. Jeśli coś uda się zaoszczędzić, to wkrótce idzie na pokrycie jakiegoś niespodziewanego wydatku. Na przykład, kiedyś popsuła się pralka, a buty córki nagle stały się za małe, lub ktoś miał ból zęba. W takich przypadkach Anna wydaje oszczędności lub bierze kredyt na wakacje.

  • Słuchaj, siedzieć na karku u syna to może nie jest zbyt dobry pomysł! – powiedziałam Elżbiecie. – Zwłaszcza, że jest on głową rodziny z trójką dzieci. Skąd weźmie pieniądze? Już teraz ledwo wiąże koniec z końcem. Jak w ogóle zareagował na ten pomysł?
  • Odpowiedział całkiem dobrze! – powiedziała Elżbieta. – To moja synowa, Anna, zmieniła wyraz twarzy, kiedy usłyszała, że idę na emeryturę i proszę o wsparcie. Powiedziała: “Czy na pewno, Elżbieto, to na poważnie? Chcesz piętnaście tysięcy miesięcznie? Skąd my mamy wziąć tyle pieniędzy? To nie jest możliwe, przepraszam, ale czyż nie wiesz, że musimy ci pomagać?”

To prawda, że Anna była zaskoczona i wręcz przerażona myślą, że Elżbieta prosi o pomoc finansową. Odpowiedziała: “Elżbieto, naprawdę masz na myśli te piętnaście tysięcy miesięcznie? To jest więcej, niż jesteśmy w stanie dać. Mogłabyś zarabiać więcej, niż my teraz proponujemy, nawet trzydzieści tysięcy i więcej. Skąd my mamy wziąć tyle pieniędzy? To jest niemożliwe, przepraszam, ale czyż nie wiesz, że musimy ci pomagać?”

Przecież przekazała im mieszkanie, które było sporym wsparciem dla młodej pary. Teraz nadeszła pora, że to ona potrzebuje pomocy. Ma do tego prawo…

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->