Michał Koterski pokazał zdjęcie z porodówki. „Najpiękniejszy z dni w moim życiu”

Misiek Koterski i Marcela Leszczak należą do tych par polskiego show biznesu, które lubią dzielić się swoją prywatnością w mediach społecznościowych. Nie chronią też wizerunku swojego syna Fryderyka. Ostatnio aktor opublikował jednak wyjątkowo intymny kadr z podziękowaniami dla swojej partnerki.

Związek Michała Koterskiego i Marceli Leszczak przez dłuższy czas był bardzo burzliwy. Mieli za sobą rozstania i powroty, ale mimo to cały czas wspólnie wychowywani swojego syna Fryderyka. Od kilku lat jednak ich rodzina żyje wspólnie, w spokoju i jak wygląda z ich kontentu w mediach społecznościowych – bardzo szczęśliwie.

W swoim ostatnim poście, aktor wspomniał chwile, w których zakładał rodzinę.

“Dzisiaj przyszedł na świat nasz największy skarb”

Swoim postem Koterski zmylił wielu fanów, którzy gratulowali mu powitania na świecie nowego członka rodziny. Aktor jednak zwyczajnie wspominał narodziny swojego syna, który obchodzi 6. urodziny.

“Dzisiaj przyszedł na świat nasz największy skarb. Fryderyk Koterski. Dokładnie 6 lat temu w dniu śmierci Fryderyka Chopina spełniło się moje największe marzenie . Dziękuję @marcelamargerita za ten najpiękniejszy z dni w moim życiu . Bądź szczęśliwy Fryderyku, żyj kolorowo – napisał Koterski.

“Pierwszy Koterski urodzony w trzeźwej rodzinie”

Pośród gratulacji co do nowego członka rodziny, pokazały się też głosy osób, które dobrze zrozumiały post. Najpopularniejszy komentarz odnosił się jednak do życia w trzeźwości, o jakim ostatnio Koterski mówi non stop, zajmując się między innymi edukacją młodzieży.

– Pierwszy Koterski urodzony w trzeźwej rodzinie. Utkwiło mi to w pamięci z Twojej książki. Wszystkiego dobrego dla Frysia i rodziców! – skomentowała jedna z fanek.

I rzeczywiście, Misiek Koterski nie raz przyznawał, że był już na przysłowiowym dnie, ale to ojcostwo odmieniło jego życie.

 

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->