Najpierw zostawiła męża w chorobie, a potem życie się na niej zemściło

Piotr był oczarowany swoją nową koleżanką. Poznał ją przy okazji bankietu strefy ekonomicznej w jego mieście, gdy niechcący wylała na niego szampana. Ola była tam kelnerką, ale wpadła w oko Piotrowi i bardzo szybko zatrudnił ją u siebie w firmie jako pomoc administracyjną. Nie była to wymagająca praca, ale dał jej niemałą wypłatę w porównaniu z ilością obowiązków. Piotr to prezes jednego z kluczowych przedsiębiorstw w branży logistycznej, dla którego pieniądze nie stanowiły nigdy problemu. Obsypywał Olę nie tylko komplementami, ale również prezentami, a ona ochoczo go wykorzystywała.

Gdy Piotr poprosił Olę, aby wprowadziła się do jego luksusowej rezydencji, bardzo długo zwlekała z decyzją i próbowała się wymigać stwierdzeniami typu: „to dla mnie za szybko”, „to zbyt poważna decyzja na tym etapie naszej znajomości”. W rzeczywistości trochę obawiała się, że źródełko z prezentami zacznie wysychać, gdy tylko zgodzi się na zbyt wiele. Niestety mężczyzna nie rozszyfrował jej intencji i jeszcze bardziej się o nią starał. Zabrał ją nawet na romantyczny weekend do najlepszego SPA w okolicy, a tam jej się oświadczył.

Ola nie umiała odmówić, widząc te wszystkie brylanty, poza tym wiedziała, że nie mogła trafić lepiej z wyborem partnera. Po kilku miesiącach wzięli ślub, wszystko odbyło się zgodnie z wizją Aleksandry. Piotr nadal robił to, o co poprosiła go żona, zależało mu, by zatrzymać ją przy sobie, więc zaproponował, że on zajmie się zarabianiem pieniędzy, a ona miała po prostu dobrze wyglądać i korzystać z życia. Niestety stała się tragedia, po roku małżeństwa Piotr uległ wypadkowi, przez który musiał spędzić pół roku w szpitalu, przykuty do łóżka. Konieczne były liczne konsultacje z najlepszymi specjalistami, głównie zagranicznymi, co kosztowało niemałą sumę pieniędzy.

Początkowo, gdy jeszcze była nadzieja, że Piotr będzie chodził, Ola cały czas się nim opiekowała, ale pod nieobecność męża zaczęła odnawiać swoje kontakty sprzed ślubu. Wciąż szukała wymówek, by nie odwiedzić męża w szpitalu, aż w końcu złożyła pozew rozwodowy i wyprowadziła się. Na szczęście nic nie należało do niej i nie wzbogaciła się na tym małżeństwie, ale bardzo szybko znalazła sobie nowego sponsora – partnera biznesowego Piotra, który prowadził swój niezależny interes.

Piotr w końcu znalazł lekarza, który postawił go na nogi i po półrocznej rehabilitacji zaczął odbudowywać swoją firmę. Przy corocznym bankiecie strefy ekonomicznej znowu spotkał Olę, ale nie to było najbardziej zaskakujące, lecz to, że znowu była kelnerką. Okazało się, że jej nowy mąż trafił do więzienia za liczne przekręty, głównie skarbowe i zajęto cały jego majątek. Karma wraca i dopadła również Olę, która zostawiła swojego męża, gdy najbardziej jej potrzebował.

Co sądzicie o postępowaniu Oli?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->