Teściowa chciała okraść synową, ale została przyłapana na gorącym uczynku

Aneta jest w szczęśliwym związku, jej mąż, Marcin, to bardzo zaradny człowiek, ale wciąż ma bardzo intensywną zażyłość z własną matką. Świadomość nieodciętej pępowiny od początku przeszkadzała Anecie, ale miała nadzieję, że z biegiem czasu jej mąż się opamięta i postawi na pierwszym miejscu ją, a od matki nieco się odsunie. Ogólnie, Marcin, jest wpatrzony w żonę, to on podjął inicjatywę cztery lata wcześniej i zaryzykował, zapraszając ją na kawę po 10 minutach znajomości.

Poznali się, gdy przyszedł na rozmowę o pracę do biurowca, w którym Aneta pracowała na recepcji. Nie pamiętał gdzie dokładnie ma się stawić i zapytał ją, która firma przeprowadza tego dnia rekrutację. Kobieta mu pomogła, a on ze szczęścia, że dobrze wypadł na rozmowie, zaprosił ją na randkę. Marcin dostał tę pracę i zyskał narzeczoną, którą poślubił kilka miesięcy później.

Wszystko było idealne, Aneta i Marcin świetnie do siebie pasowali i szybko się zakochali. Schody zaczęły się dopiero, gdy Aneta poznała teściową. To bardzo władcza kobieta, która najmocniej na świecie ukochała swojego syna, dla którego była gotowa zrobić wszystko. Od początku uważała, że Aneta nic nie potrafi zrobić dobrze, co doprowadziło do tego, że po ślubie zażyczyła sobie klucze do ich mieszkania i przychodziła sprzątać, prać i gotować.

Aneta nie wiedziała jak zmienić tę sytuację, bo miała już dość grzebania w rzeczach i przestawiania wszystkiego w domu. Teściowa miała swój własny porządek i nie było mowy, żeby Aneta mogła czuć się w mieszkaniu jak u siebie. A Marcin nie widział w tym nic złego.

Pewnego dnia Aneta przyłapała teściową na próbie kradzieży cennej biżuterii, którą odziedziczyła po babci. Wybuchła prawdziwa afera, a Marcin był zmuszony rozstrzygnąć spór. Czuł się jak między młotem a kowadłem – z jednej strony wyrzuty żony, że mogła zostać okradziona, a z drugiej histeryzująca matka, próbująca się wytłumaczyć, że tylko chciała przymierzyć.

Aneta na forum przyznała, że przeszkadzają jej wizyty teściowej, zwłaszcza te pod jej nieobecność, ale mąż i jego matka nie widzą problemu. Sytuacja się nie zmieniła, ku niezadowoleniu Anety. Teściowa przepraszała ją, kilka razy przynosiła nawet ciasto na zgodę, ale kobiecie trudno wybaczyć próbę kradzieży i fakt, że własny mąż nie bierze pod uwagę jej próśb o odebranie matce kluczy do ich mieszkania.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->