Po tym, jak dowiedzieliśmy się, dlaczego teściowa pożyczyła od nas taką kwotę, już z nią nie rozmawiamy

Nie powiedziałabym, że mamy złe stosunki z teściową. Jest bardzo miłą i pracowitą kobietą. Lubię ją, wie, kiedy co powiedzieć, a kiedy milczeć. W rzeczywistości nigdy nie miałyśmy żadnych konfliktów.

Rok temu przyszła do nas z prośbą, byśmy pomogli jej z pieniędzmi. Na szczęście mój mąż i ja mamy pracę z dobrymi dochodami. Pożyczyliśmy jej.

Poza tym wiedziałam, że moja teściowa na pewno zwróci pieniądze – taka jest. 

Jednym słowem umówiony termin minął, a teściowa oddała pożyczkę.

A teraz nowość – dowiedzieliśmy się, że teściowa potrzebowała pieniędzy, aby zapłacić notariuszowi i przepisać rodzinny dom córce.

Byłam zszokowana. Dlaczego? Pomogliśmy jej, a ona nie uwzględniła, że mojemu mężowi też należy się część domu. To niesprawiedliwe, trzeba było go podzielić między syna i córkę. Ogólnie rzecz biorąc, teraz się z nią nie komunikujemy. Myślę, że zrobiła źle.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->