Tadeusz Gołębiewski był królem hoteli. Jego grób robi wrażenie. Przepych aż bije po oczach

Tadeusz Gołębiewski zwany “królem hoteli” zmarł 21 czerwca 2022 r. Milioner spoczął na cmentarzu w Radzyminie pod Warszawą. Podczas ostatniej drogi towarzyszyły tłumy, ale sama ceremonia była raczej skromna. Wrażenie robi jednak grób, który bliscy postawili zmarłemu “królowi hoteli”. Bogactwo aż bije po oczach! Niewielu stać na taki przepych.

Okazały nagrobek “króla hoteli” w Radzyminie

Listopad skłania do wspomnień o zmarłych i odwiedzin cmentarzy. Spacerując po nekropoliach, możemy zauważyć zarówno nowe, zadbane nagrobki, jak i te stare, często niestety już zniszczone i zapomniane. Zdarza się, że któryś grób wyróżnia się na tle pozostałych, przykuwając wzrok na dłuższą chwilę.

Jednym z takich grobów jest ten na cmentarzu w Radzyminie pod Warszawą. Pochowano w nim Tadeusza Gołębiewskiego nazywanego “królem hoteli”. Można powiedzieć, że nagrobek milionera “króluje” pośród pozostałych, znacznie skromniejszych. Jest wysoki i pokaźny. Na pierwszy plan wysuwa się potężna tablica złożona z dwóch części – pierwszej, na której widnieje nazwisko zmarłego oraz cytat ks. Jana Twardowskiego “Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”, a także drugiej, którą tworzy ogromny kamień.

Co ciekawe, na pomnikowej płycie oprócz krzyża nie ma nic więcej. Znicze ustawione są wokół pomnika na specjalnie przyszykowanych na ten cel podstawkach. W jednych można dostrzec zwykłe wkłady, w innych zaś te “wieczne”, zasilane bateriami. Sam wygląd zniczy jest niezwykle elegancji. Wszystkie utrzymane są w jasnej, białej kolorystyce. Nie każdy z nich można kupić przed Wszystkimi Świętymi w markecie czy na straganie pod cmentarzem. Część ich zdobień przywodzi na myśl lśniące brylanty! Grób milionera okala również kilka dużych donic z białymi chryzantemami.

Tadeusz Gołębiewski – kim był?

Tadeusz Gołębiewski zmarł 21 czerwca 2022 r. Miał 79 lat. Znany milioner z wykształcenia był m.in. cukiernikiem. Jego pierwszym biznesem była produkcja słodyczy. W 1972 roku założył pod Radzyminem fabrykę słodkości Tago. Biznes na tyle się rozkręcił, że w 1989 r. wybudował w Mikołajkach hotel firmowany swoim nazwiskiem. Wtedy właśnie zaczął się dla niego złoty okres. W późniejszym czasie wybudował gigantyczne hotele w Wiśle, Karpaczu i Pobierowie i stał się “królem hoteli”.

Milioner spoczął na Cmentarzu Bohaterów Bitwy Warszawskiej w Radzyminie. W jego ostatniej drodze towarzyszyły mu tłumy.

“Wiemy jak dobre serce miał świętej pamięci Tadeusz. Był jednym z fundatorów tego kościoła, w którym się znajdujemy. Powiedział: Pomogę tak bardzo, jak tylko mogę. Ale proszę pamiętać, że najpierw będę pomagał ludziom” – opowiadał o Tadeuszu ksiądz, który odprawiał mszę pogrzebową w kościele pw. św. Jana Pawła II w Radzyminie.

Król hoteli spoczął pod Warszawą. Grób Tadeusza Gołębiewskiego robi wrażenie. Przepych aż bije po oczach

Król hoteli spoczął pod Warszawą. Grób Tadeusza Gołębiewskiego robi wrażenie. Przepych aż bije po oczach

Król hoteli spoczął pod Warszawą. Grób Tadeusza Gołębiewskiego robi wrażenie. Przepych aż bije po oczach

Król hoteli spoczął pod Warszawą. Grób Tadeusza Gołębiewskiego robi wrażenie. Przepych aż bije po oczach

Król hoteli spoczął pod Warszawą. Grób Tadeusza Gołębiewskiego robi wrażenie. Przepych aż bije po oczach

Król hoteli spoczął pod Warszawą. Grób Tadeusza Gołębiewskiego robi wrażenie. Przepych aż bije po oczach

Król hoteli spoczął pod Warszawą. Grób Tadeusza Gołębiewskiego robi wrażenie. Przepych aż bije po oczach

Król hoteli spoczął pod Warszawą. Grób Tadeusza Gołębiewskiego robi wrażenie. Przepych aż bije po oczach

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->