Ewa Błaszczyk mówi o cudzie! Chodzi o jej córkę. 23 lata temu zapadła w śpiączkę

Ewa Błaszczyk to kobieta ciężko doświadczona przez los. W 2000 roku – zaledwie 11 lat po ślubie – zmarł jej mąż Jacek Janczarski. Kilka miesięcy później w jej domu rozegrał się kolejny dramat – jej córka Ola zakrztusiła się tabletką i zapadła w śpiączkę.

W takim stanie znajduje się do dziś. Ewa Błaszczyk w ostatniej rozmowie przekazała najnowsze informacje o córce. Aktorka mówi o cudzie! Zobacz w naszej galerii rodzinne zdjęcia Ewy Błaszczyk.

Ewa Błaszczyk późno została mamą – w wieku 39 lat urodziła urocze bliźniaczki – Olę i Mariannę. Gdy dziewczynki miały 7 lat, Ola zapadła w śpiączkę, a lekarze zdiagnozowali u niej stan wegetatywny i spastyczny niedowład czterokończynowy. Ola Janczarska do dziś jest w śpiączce. Kilka lat temu wszczepiono jej stymulator mózgu, co przyniosło pewną poprawę. – Tutaj jest jednak bardzo duża odległość czasowa od urazu, mimo to w czynnościowym rezonansie magnetycznym widać, że na przykład odzywają się płaty czołowe, a więc coś się poprawia, nie psuje – zdradziła Ewa Błaszczyk w rozmowie z portalem Newseria Life. – Gdyby się okazało, że coś możemy odbudować w tych neuronach, to by była wielka sprawa – dodała. Z kolei druga córka aktorki – Marianna Janczarska – podobnie jak mama także występuje na scenie. Córka Ewy Błaszczyk napisała książkę o zmarłym w 2000 roku tacie – Jacku Janczarskim.

W najnowszej rozmowie Ewa Błaszczyk znów przekazała informacje o córce Oli, która ciągle jest w śpiączce. Magazyn “Na żywo” spytał aktorkę o postępu w leczeniu Oli. – To skomplikowany proces, który wymaga pomocy sztabu ludzi.

Co jakiś czas przechodzimy przez diagnozy porównawcze, dzięki czemu dowiadujemy się, czy mamy do czynienia z postępem, czy zanikiem – tłumaczyła Ewa Błaszczyk. – U Oli możemy mówić o drobnych postępach, lecz musimy pamiętać, że mijają właśnie dwadzieścia trzy lata od zdarzenia – podkreśliła gwiazda, która cały czas liczy na to, że nowe metody leczenia przyniosą znaczne poprawienie stanu córki. Jednocześnie zdaje sobie sprawę z tego, w jak trudnej sytuacji jest Ola. Dlatego mówi wprost o “cudzie”.

Czas sprawia, że przebudzenie po takim czasie od strony medycznej, rozpatrywane jest raczej w kategorii cudu – zaznaczyła Ewa Błaszczyk.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->