Wielki cios dla polskiego Kościoła! Watykan podjął decyzję. Chodzi o Jerzego Popiełuszkę!

To nie tak miało być. W polskim Kościele były wielkie oczekiwania związane z kanonizacją ks. Jerzego Popiełuszki. Niestety wszystko wskazuje na to, że – przynajmniej w najbliższym czasie – nie ma co liczyć na to, że kapelan “Solidarności” zostanie świętym. Wszystko przez jeden szczegół, który jednak w procesie kanonizacyjnym jest kluczowy. Informacje z Watykanu ujawniła “Rzeczpospolita”.

Ks. Jerzy Popiełuszko nie będzie świętym

Mimo że zamordowany w 1984 roku ks. Jerzy Popiełuszko jest bardzo ceniony  przez obecnego papieża, to raczej w najbliższym czasie nie zostanie świętym. – Oddał życie z miłości do Chrystusa, do Kościoła i do ludzi, zwłaszcza pozbawionych wolności i godności – tak mówił o ks. Popiełuszce Franciszek w 2019 roku. Kapelan “Solidarności” został beatyfikowany w 2010 roku. Wydawało się, że kanonizacja jest kwestią czasu.

Aby do tego doszło potrzebny jest jednak cud z udziałem kandydata na świętego. Tymczasem – jak donosi “Rzeczpospolita” – Watykan odrzucił francuskie uzdrowienie, do którego miał przyczynić się ks. Jerzy Popiełuszko. Chodzi o chorego na białaczkę 56-letniego François Audelana. Francuz miał powierzyć swoje życie ks. Popiełuszce. Wg ustaleń dziennika dwie opinie zespołów lekarzy uznały, że powrót do zdrowia Audelana został uznany za możliwy z punktu widzenia medycznego.

Zabójstwo ks. Jerzego Popiełuszki

Jerzy Popiełuszko urodził się w 1947 roku. Od 1980 roku kapłan mocno wspierał “Solidarność”. Do historii przeszły jego msze za ojczyznę. Popiełuszko hołdował zasadzie: “Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”, kierował się też nauczaniem Jana Pawła II i kardynała Stefana Wyszyńskiego. Kapłan był wielokrotnie nękany przez SB. 30 października 1984 roku z zalewu na Wiśle koło Włocławka wyłowiono jego ciało.

Było ono obciążone workiem wypełnionym kamieniami. W trakcie sekcji zwłok wykazano, że ks. Jerzy Popiełuszko przed śmiercią był torturowany. Zabójstwa kapelana “Solidarności” dokonali trzej pracownicy MSW.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->