Koszmar w Szumsku. Brat odciął siostrze głowę. Jej ciało znalazły dzieci

W Szumsku o niczym innym się nie mówi. 27-letni Paweł O. został zatrzymany po tym, jak miał dokonać makabrycznej zbrodni. Uzbrojony w dwa noże pojechał rozprawić się z własną siostrą. To, co miał zrobić, wręcz nie mieści się w głowie.

— 14 listopada w miejscowości Szumsk w powiecie mławskim doszło do zabójstwa. Okoliczności wskazują, że tego dnia mieszkanka wsi została zamordowana przez zadanie jej kilkunastu ciosów nożem w okolice szyi i głowy – powiedział Marcin Bagiński, prokurator rejonowy w Mławie.

Ale to nie było wszystko, co miał zrobić zmarłej siostrze jej brat.

Dom jednorodzinny w Szumsku pod Mławą. To tutaj 14 listopada, między godz. 11 a 14 rozegrały się straszliwe sceny. W mieszkaniu była tylko 45-letnia pani Ewa. Jej zmasakrowane ciało zostanie odkryte później przez jej dzieci.

Paweł O. podejrzany o dokonanie zbrodni w Szumsku

Kilka godzin po zgłoszeniu zabójstwa około 100 km od miejsca zbrodni służby zatrzymały podejrzanego mężczyznę. Ujęto go w Olsztynie (woj. warmińsko-mazurskie). Był trzeźwy.

Dlaczego Paweł O. miałby się dopuścić potwornego czynu na swojej starszej, 45-letniej siostrze, wdowie, mamie dwójki dzieci?

Jedna z sąsiadek, 83-letnia pani Halina, mówi, że tło konfliktu, który był między mężczyzną a jego siostrą, było bardzo prozaiczne.

Brat chciał od siostry pieniędzy

— On dopominał się od rodziców pieniędzy. Ojciec ponoć obiecał mu jakąś kwotę z gospodarstwa, które przepisał na brata Pawła. Siostra wzięła dla niego pożyczkę, właśnie po to, by nie kłócił się z ojcem. Ale on nie chciał spłacać — rozkłada ręce pani Halina.

Inny sąsiad, który chce zachować anonimowość, uważa, że problemem było to, że Paweł O. nie garnął się do roboty. — Był budowlańcem, a siedział na garnuszku rodziców. Ale nic złego bym na jego temat nie powiedział. Zawsze grzeczny, “dzień dobry” powiedział, ile razy sobie pogadaliśmy na różne tematy… — wspomina.

Paweł O. miał odciąć siostrze głowę

Mąż zabitej siostry Pawła O. zmarł kilka miesięcy temu. Kobieta miała dwie córki. To one miały znaleźć ciało matki.

Okazało się, że brat wyjątkowo brutalnie obszedł się ze zwłokami kobiety. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że odciął jej głowę. — Przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i złożył szczegółowe drastyczne w swojej wymowie wyjaśnienia. Nie zaprzeczył temu, że użył dwóch noży do zamordowania swojej siostry, po czym zbiegł z miejsca zdarzenia — mówi prokurator Bagiński. Teraz mężczyźnie grozi najwyższa z przewidzianych kodeksem kar: dożywotnie więzienie.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.    

-->